Skip to content

Kawa po polsku. Między przyzwyczajeniem a ambicją

Rytuał, przyzwyczajenie, inwestycja. Jak Polacy piją kawę w domu. Komentarz do raportu Barista w domu 2026. 

Kawa po polsku. Między przyzwyczajeniem a ambicją
Barista w domu 2026, raport Business Growth Review

Raport „Barista w domu 2026” nie jest tylko listą ulubionych metod parzenia. Pokazuje, że kawa w domu przestała być wyłącznie porannym nawykiem, a stała się dla wielu Polaków świadomą decyzją zakupową. Sprawdziłem, co z tych danych wynika naprawdę, a co jest tylko powtarzanym od lat mitem.

Podsumowanie wyborów Polaków:

  • Rodzaj kawy: mielona/ziarnista jako świadomy wybór, rozpuszczalna wciąż silna, kapsułki rosną, cold brew i saszetki to margines.
  • W domu: dominują kawy mleczne dzięki ekspresom, przelew/filtr wypada słabo mimo mody na ten segment.
  • Poza domem: też mleczne, ale kawa staje się elementem tożsamości, nie tylko pobudką.
  • Marki: prowadzą Jacobs i Tchibo, marki specialty bardzo powoli zyskują rozpoznawalność.
  • Wydatki: typowy budżet nie wystarcza na wysoką jakość, osoby wydające więcej sięgają po specialty.
  • Sprzęt: średni budżet ponad 2 tys. zł, decyzja przemyślana, nie impulsywna.

Wybór, nie przypadek

Zdecydowana większość badanych sięga w domu po kawę mieloną lub ziarnistą. To sygnał, że ktoś kupił młynek albo ekspres i świadomie zrezygnował ze skrótów. Kawa rozpuszczalna wciąż trzyma mocną pozycję i nie jest to relikt przeszłości. To osobny, lojalny segment, do którego zresztą regularnie trafiają dziś projekty rozpuszczalnej kawy wysokiej jakości. Kapsułki rosną najszybciej i powoli przestają być kategorią premium, a stają się nową normą zakupową. Cold brew, saszetki i pady zostają na marginesie rynku, mimo wieloletnich prób producentów, by to zmienić.

Ekspres, który zmienił polskie kuchnie

Najczęstszym wyborem w domowym parzeniu jest kawa mleczna ze spienionym mlekiem, czyli cappuccino, latte, flat white czy cortado. To dowód na to, że ekspresy ciśnieniowe i automatyczne na dobre zagościły w polskich kuchniach, a konsumenci przestali akceptować płacenie dwudziestu złotych za coś, co sami zrobią w trzy minuty. Zaskakująco skromnie wypada za to kawa przelewowa i filtrowana, segment, o którym branża mówi jako o rosnącym. W domach Polaków drip i pour-over pozostają wciąż niszą, prawdopodobnie z powodu braku sprzętu i wiedzy, a nie braku zainteresowania.

Paweł Kwiatkowski, Podcast o kawie, raport Barista w domu 2026. 
Komentarz do raportu Barista w domu 2026. 

Poza domem liczy się coś innego

Poza domem także dominują kawy mleczne, ale motywacja jest inna niż w kuchni. Kampanie takie jak ta Nespresso z Duą Lipą pokazują, że kawa poza domem staje się elementem tożsamości, a nie tylko sposobem na obudzenie się. Zaskakująco mocno wypada tu kawa na zimno, napędzana głównie przez frappe i całoroczną obecność napojów lodowych w menu kawiarni. Kawy specjalne, sezonowe i przelewowe razem tworzą już realny segment, nie margines, wybierany świadomie przez młodszych konsumentów z dużych miast.

Mapa skojarzeń, nie ranking sprzedaży

W pytaniu o marki kawy do domu prowadzi Jacobs, tuż za nim Tchibo, a więc marki, które budowały obecność w polskich domach przez dekady. MK Café i Lavazza wypadają na podobnym poziomie, choć reprezentują zupełnie inne segmenty: stację benzynową i włoską klasykę premium. Obecność Bellarom z Lidla pokazuje, jak silnie na wybór wpływa cena i miejsce zakupu. Pojedyncze wskazania lokalnych palarni oraz marek specialty jak Coffeedesk czy HAYB w badaniu masowym to sygnał, że świadomość specialty coffee w Polsce jednak rośnie, choć wciąż wolno.

Budżet, który wszystko tłumaczy

Typowy badany wydaje na kawę do domu kwotę niższą niż cena kilograma dobrego ziarna ze świeżej palarni, a dobre ziarno kosztuje dziś około stu złotych za kilogram, którego przeciętnie starcza na miesiąc. Przy takim budżecie trudno mówić o wysokiej jakości, to po prostu matematyka, nie ocena. Dopiero wyższe budżety otwierają drzwi do świadomego wyboru: lokalnej palarni, dobrej ziarnistej czy kawy przelewowej parzonej w domu. To właśnie ten rozkład tłumaczy, dlaczego Jacobs i Bellarom wciąż prowadzą w zestawieniu marek.

Sprzęt jako decyzja, nie zachcianka

Ponad jedna trzecia badanych planuje zakup sprzętu do kawy, a liderem jest automatyczny ekspres ciśnieniowy typu bean-to-cup, kosztujący zwykle kilka tysięcy złotych. To wybór osoby myślącej długoterminowo, nie impulsywnej. Drugie miejsce zajmuje ekspres kolbowy, wybór tych, którzy chcą kawę robić, a nie tylko pić. Średni planowany budżet na sprzęt przekracza dwa tysiące złotych, co jak na kategorię AGD jest kwotą świadczącą o realnym namyśle, a nie przypadkowym zakupie.

Raport „Barista w domu 2026” pokazuje rynek w trakcie dojrzewania. Polacy wciąż piją kawę głównie z przyzwyczajenia i ograniczonego budżetu, ale rośnie grupa, która zaczyna w kawę inwestować: w sprzęt, w wiedzę, w jakość ziarna. Pytanie, które z tego wynika dla branży, nie brzmi już, czy ten trend się utrzyma, tylko jak szybko edukacja i dostępność dobrej kawy nadążą za rosnącymi oczekiwaniami.

Pełny raport „Barista w domu 2026” do pobrania na stronie Business Growth Review.
Warto mieć na uwadze, że raport powstał na próbie 1000 badanych osób. To z pewnością spora grupa, ale nie musi w pełni oddawać preferencji wszystkich Polaków. Mimo to nie spotkałem się z podobnym zestawieniem w ostatnich latach, więc zdecydowanie warto się z nim zapoznać.

Add Podcast o Kawie on Google