> ## Content Index
> Fetch the complete content index at: https://www.podcastokawie.pl/llms.txt
> Use this file to discover other available public pages before exploring further.

# Parzymy Przelewamy po raz dwunasty. Katowicki festiwal kawy, który nie chce być największy
- URL: https://www.podcastokawie.pl/parzymy-przelewamy-2026-festiwal-kawy-katowice/
- Published: 2026-10-20T21:47:11.000Z
- Updated: 2026-10-20T21:51:34.000Z
- Description: Parzymy Przelewamy 2026 w MCK Katowice, 7 i 8 listopada. Około 70 palarni z Polski i Europy, zawody, cuppingi i wolny wstęp. Rozmowa z organizatorami.
- Author: Paweł Kwiatkowski
- Tags: Targi kawy, Parzymy Przelewamy, News, Festiwal kawy

**Na** [**Parzymy Przelewamy**](https://www.podcastokawie.pl/targi-kawy-parzymy-przelewamy-2026/) **przyjeżdża dziś około 70 palarni z Polski i Europy. Dwunasta edycja odbędzie się 7 i 8 listopada w MCK w Katowicach. Rozmawiałem z Michałem i Adrianem o tym, dlaczego wolą festiwal średniej wielkości.**

**Targi czy festiwal?**

W materiałach, które dostaję od organizatorów, pojawia się słowo „targi”. Sam w mediach opisywałbym to wydarzenie raczej jako festiwal, więc od tego zacząłem rozmowę. Okazuje się, że Michał i Adrian też nie mają tu ostatecznej odpowiedzi. Jest trochę jednego i trochę drugiego.

Ważniejsze od nazwy jest dla nich to, żeby ludzie nie przychodzili wyłącznie na zakupy. Stąd wydarzenia towarzyszące, zawody, cuppingi i afterparty. Odwiedzający mają spędzić w Katowicach czas, a nie tylko przejść między stoiskami z koszykiem. Za granicą Adrian przedstawia Parzymy Przelewamy krótko jako „the coolest coffee festival in Poland”. Nie najwięksi, ale najfajniejsi.

**Dwie osoby, siedemdziesiąt stoisk**

Od pierwszej edycji wydarzenie organizują we dwóch. Gdy wystawców było piętnastu, robili wszystko sami. Dziś jest ich około siedemdziesięciu i nadal robią wszystko sami, a na samym wydarzeniu pomagają im dodatkowe osoby. Michał lepiej radzi sobie z dokumentami, Adrian odpowiada za networking i wyszukiwanie palarni. Promocją zajmują się razem.

Ta promocja wychodzi daleko poza media społecznościowe. Parzymy Przelewamy ma w Katowicach billboardy i citylighty, co wśród polskich festiwali kawowych jest rzadkością. Plakaty organizatorzy rozwożą osobiście. Trafiają do kawiarni we Wrocławiu, Bielsku i Ostrawie, wiezione autem, tramwajem albo niesione na piechotę.

Obaj pracują zawodowo poza kawą, więc festiwal musi być rozłożony w czasie. Po każdej edycji robią miesiąc przerwy i zaczynają przygotowania do kolejnej. Lista wystawców jest zwykle zamknięta na trzy, cztery miesiące przed wydarzeniem, a do tego powstaje lista rezerwowa. Jeszcze kilka lat temu to organizatorzy prosili palarnie o udział. Dziś mogą wybierać, a to pozwala pilnować poziomu.

**Bliżej do Pragi**

Katowice leżą godzinę drogi od Ostrawy i około pięciu godzin od Pragi. Adrian mówi wprost, że mentalnie mają bliżej do czeskiej stolicy niż do Warszawy. To widać w programie. Kilka tygodni temu w Katowicach odbyło się wydarzenie promujące Prague Coffee Festival, a teraz Parzymy Przelewamy po raz pierwszy jedzie do Pragi, żeby parzyć tam polskie kawy i pokazać selekcję swoich wystawców.

Festiwale, które mogłyby ze sobą konkurować, wzajemnie się promują i wymieniają doświadczeniami. Organizatorzy odwiedzają co roku siedem lub osiem europejskich wydarzeń kawowych. Efekt widać w liście wystawców z poprzednich lat, na której były palarnie z Austrii, Szwajcarii czy Włoch.

Miasto docenia to, że festiwal przyciąga gości z zagranicy, i wspiera go promocyjnie w ramach polityki turystyki biznesowej. Dlatego organizatorzy zachęcają przyjezdnych, żeby przy okazji weekendu z kawą poznali też same Katowice i okolice.

**Zawody bez napinania się**

Na tegorocznej edycji odbędą się dwa rodzaje zawodów. Pierwsze to Alternatywy, już szósta edycja. Zawodnicy parzą czarną kawę metodami alternatywnymi, a na koniec czeka ich wymagająca konkurencja Cup Tasters. Formuła jest otwarta, choć pewne umiejętności są potrzebne. Każdy zawodnik dostaje od jury informację zwrotną, więc start jest też lekcją.

Kawę na zawody dostarcza co roku inna uznana europejska palarnia. Tym razem to Colibri z Holandii, odkrycie Adriana z ostatnich trzech lat.

Drugie zawody to Latte Art, przygotowane razem ze sponsorem festiwalu Oatly. Ta konkurencja jest pomyślana z myślą o baristach domowych i podzielona na kategorię dla początkujących oraz dla bardziej zaawansowanych. Zawodowi bariści też chętnie startują. Organizatorzy słyszeli o katowickich kawiarniach, w których zespół dzieli się w ten weekend tak, że jedna osoba idzie na Alternatywy, a druga na Latte Art.

> [ Wyświetl ten post na Instagramie ](https://www.instagram.com/p/DetFaSrDrLb/?utm%5Fsource=ig%5Fembed&utm%5Fcampaign=loading)
> 
> [Post udostępniony przez @parzymy\_przelewamy](https://www.instagram.com/p/DetFaSrDrLb/?utm%5Fsource=ig%5Fembed&utm%5Fcampaign=loading)

Jest jeszcze konkurs na przelew festiwalu. Tutaj głosują odwiedzający, bez podziału na kawy myte, naturalne czy fermentowane. Zwycięska palarnia dostaje bezpłatne stoisko na kolejnej edycji.

**Kogo szukać między stoiskami**

Polskie palarnie słuchacze Podcastu o Kawie znają dobrze, więc zapytałem o gości z zagranicy. Adrian najbardziej cieszy się z TAO COFFEE, palarni młodego roastera z Pragi o imieniu Jan, który uczył się palenia w Coffee Collective i pali bardzo czysto. Przyjadą dwie palarnie z Rumunii, kilka ze Słowacji i tradycyjnie mocna reprezentacja Słowenii. Wraca Blind Monkey, czyli polski roaster, który od lat pali kawę w Irlandii.

Partnerem tej edycji jest Sibarist, hiszpański producent filtrów do przelewów. To prawdopodobnie najdroższe filtry na rynku, ale Adrian, który parzy na nich na co dzień, wyraźnie czuje różnicę w smaku kawy. Spotkanie z szefem marki na World of Coffee w Brukseli skończyło się zaskakująco. Adrian żałował, że katowicki festiwal pokrywa się z targami w Barcelonie. Usłyszał, że to żaden problem, bo Hiszpania jest już zagospodarowana, a marka szuka nowych rynków. Katowice będą dla niej sprawdzianem, czy polscy miłośnicy przelewów zapłacą za jakość filtra.

Organizatorzy rotują też polskich wystawców. Są stałe nazwiska, ale co roku szukają nowych, małych palarni, choć nie każda jest jeszcze gotowa na udział w takim wydarzeniu.

**Polska przestała być anonimowa**

Dlaczego zagraniczne palarnie chcą przyjeżdżać do Katowic? Michał i Adrian widzą kilka powodów. Sukcesy polskich roasterów na arenie międzynarodowej sprawiły, że Polska przestała być w świecie kawy anonimowym krajem. Polacy pracują w znanych palarniach i kawiarniach w całej Europie. Do tego rośnie sam rynek. W Katowicach w ciągu ostatniego roku otworzyły się trzy nowe kawiarnie specialty i powstają kolejne. Do Pragi z kawiarnią specialty na każdym rogu jeszcze nam daleko, ale dobra kawa przestaje być ciekawostką i staje się codziennym nawykiem.

**Kawa obok książek i winyli**

Festiwal odbywa się w MCK, jednej z największych i najlepiej wyposażonych przestrzeni tego typu w Polsce. W ten sam weekend w budynku trwa zwykle kilka innych wydarzeń. Bywały już targi książki, designu, winyli i kultury japońskiej. Na jednej z edycji targi książki przyciągnęły w dwa dni 40 tysięcy osób, z czego około 20 tysięcy zajrzało też na stoiska z kawą.

Organizatorzy traktują to jako szansę. Katowice nie są Warszawą, gdzie publiczność sama tłumnie przychodzi na każde wydarzenie, więc świadomość kawową trzeba tu budować krok po kroku. Część gości przychodzi celowo, a część po raz pierwszy w życiu próbuje kawy specialty, bo zabłądziła z sąsiedniej hali. Michał i Adrian mówią o spotkaniu tych dwóch światów jako o jednym z najciekawszych zjawisk swojego festiwalu.

Zwykle na Parzymy Przelewamy przychodzi około 10 tysięcy osób. Ta liczba od kilku lat jest stabilna. Przestrzeń MCK sprawia, że nawet przy dużej frekwencji da się usiąść z filiżanką i spokojnie porozmawiać. Wstęp pozostaje wolny, co dziwi zagranicznych wystawców i organizatorów innych festiwali. Michał i Adrian nie wykluczają zmian w przyszłości, ale tegoroczna edycja na pewno będzie bezpłatna.

**Warto przyjechać w piątek**

Po raz pierwszy festiwal ma rozbudowany dzień poprzedzający. W piątek 6 listopada, między 16 a 19, w Katowicach odbędzie się sześć cuppingów prowadzonych przez zagranicznych wystawców, w tym TAO COFFEE, Blind Monkey i Colibri. To okazja, żeby porozmawiać z ludźmi, którzy tworzą te marki, zanim w sobotę zrobi się tłoczno.

Właściwy festiwal trwa w sobotę i niedzielę, 7 i 8 listopada, tradycyjnie w drugi weekend miesiąca. Wieczorem organizatorzy zapraszają na afterparty. W zeszłym roku były aż trzy.

**Kawa to też ludzie**

Z rozmowy z Michałem i Adrianem zostaje mi jedna myśl. Parzymy Przelewamy nie próbuje gonić dużych europejskich festiwali. Organizatorzy obserwują trendy wokół kawy i mają u siebie rzemieślniczą sekcję cukierniczą oraz lokalne napoje, ale świadomie trzymają średnią skalę. Tylko przy niej mogą osobiście dobierać wystawców i znać większość z nich z imienia. Jak sami mówią, kawa to nie tylko ziarno, ale też ludzie, z którymi się ją pije.

Całą rozmowę o kulisach festiwalu, zawodach i palarniach, których warto szukać w Katowicach, znajdziecie wkrótce w odcinku Podcastu o Kawie.   
Podcast o Kawie jest partnerem tegorocznej edycji, więc do zobaczenia w MCK.