# Podcast o Kawie > Kawa to punkt wyjścia. Przeczytasz też o jedzeniu, miastach, ludziach i rzeczach które warto zauważyć. Bo dobra kawa rzadko istnieje w oderwaniu od reszty. Public Ghost content for AI and LLM tooling. This file includes a bounded export of public pages first, then recent public posts. Append `.md` to any post or page URL to get the content in Markdown (for example, `/example-post.md`). ## Pages ### About this site URL: https://www.podcastokawie.pl/about/ Last updated: 2026-06-22T17:12:57.000Z podcastokawie is an independent publication launched in June 2026 by podcastokawie. If you subscribe today, you'll get full access to the website as well as email newsletters about new content when it's available. Your subscription makes this site possible, and allows podcastokawie to continue to exist. Thank you! ### Access all areas By signing up, you'll get access to the full archive of everything that's been published before and everything that's still to come. Your very own private library. ### Fresh content, delivered Stay up to date with new content sent straight to your inbox! No more worrying about whether you missed something because of a pesky algorithm or news feed. ### Meet people like you Join a community of other subscribers who share the same interests. --- ### Start your own thing Enjoying the experience? Get started for free and set up your very own subscription business using [Ghost](https://ghost.org/?ref=podcastokawie.pl), the same platform that powers this website. ### Jak rozwijać wrażliwość sensoryczną? URL: https://www.podcastokawie.pl/jak-rozwijac-wrazliwosc-sensoryczna/ Last updated: 2026-08-23T20:08:38.000Z Jak trenować by wyłapywać więcej niuansów w kawie? O tym w Podcast o Kawie opowiada Błażej Walczykiewicz z [Coffee Support](https://coffee-support.com/?ref=podcastokawie.pl). Wyjaśnia, jak rozwijać umiejętność rozpoznawania smaków i aromatów. > [ Wyświetl ten post na Instagramie ](https://www.instagram.com/p/DNBM2wLNQJp/?utm%5Fsource=ig%5Fembed&utm%5Fcampaign=loading) > > [Post udostępniony przez Podcast o Kawie (@podcastokawie)](https://www.instagram.com/p/DNBM2wLNQJp/?utm%5Fsource=ig%5Fembed&utm%5Fcampaign=loading) Błażej jest też partnerem merytorycznym Podcastu, to właśnie do niego kierujemy Wasze pytania o parzenie, obróbkę i inne tematy związane z kawą. ### Podcast o Kawie URL: https://www.podcastokawie.pl/szukasz-odcinka-podcast/ Last updated: 2026-09-12T19:03:42.000Z To ta strona, ale chyba nie tego szukasz... Prawdopodobnie trafiłaś lub trafiłeś tu w poszukiwaniu konkretnego odcinka Podcastu o Kawie. Mamy ich już ponad 120, a ta podstrona niestety nie istnieje. **Skorzystaj z wyszukiwark**i na jednej z platform, na których nas znajdziesz: [Spotify](https://open.spotify.com/show/4uwRnfKhjLfDhqu9B8AGDQ?si=e578eaae5500469c&ref=podcastokawie.pl) | [Apple Podcasts](https://podcasts.apple.com/pl/podcast/podcast-o-kawie/id1505235366?l=pl&ref=podcastokawie.pl) | [YouTube](https://www.youtube.com/@podcastokawie?ref=podcastokawie.pl) Szukasz konkretnego tematu i nie możesz go znaleźć? Napisz do nas na info@podcastokawie.pl **Odpiszemy z linkiem do odcinka, który go porusza.** do usłyszenia w Podcaście, Paweł Kwiatkowski ****Damian durda w Podcast o Kawie** - ****Kim jest gość odcinka?** Damian Durda to Polak, który od ośmiu lat mieszka w Vancouver i zawodowo zajmuje się zieloną kawą, czyli surowcem, zanim trafi on do palarni. Pracował jako Green Coffee Buyer w kanadyjskiej palarni 49th Parallel, a dziś prowadzi własną jednoosobową firmę importową Change of Tone. - ****Na czym polega jego model pracy?** Zamiast kupować kawę na giełdzie współpracuje z trzynastoma konkretnymi producentami w Hondurasie, Kostaryce, Nikaragui, z których większość zna osobiście od lat. Publikuje przy tym ceny na trzech poziomach łańcucha dostaw, od farmy po magazyn. - ****Dlaczego warto posłuchać?** To rzadka okazja, żeby zobaczyć branżę kawy specialty od strony, której nie widać w kawiarni. Damian mówi o cłach, które przekierowały jego kawę z USA do Europy, o niskich marżach na zielonym ziarnie i o tym, dlaczego jego zdaniem hasła w rodzaju direct trade przestały cokolwiek znaczyć. [Włącz Podcast ](https://open.spotify.com/episode/5pezhwxPdVPlw81Pr5bosx?si=c80427188edf4dc1&ref=podcastokawie.pl) ### Mistrzostwa Polski Brewers Cup 2026 URL: https://www.podcastokawie.pl/mistrzostwa-polski-brewers-cup-2026/ Last updated: 2026-09-06T20:53:23.000Z Podcast o Kawie nagrywamy na zapleczu Mistrzostw Polski Brewers Cup 2026 w Łodzi. **Kawiarnia na Rynku Głównym? Dla turystów? Absolutnie nie!** W pierwszym z trzech odcinków [Filip Bartelak](https://www.instagram.com/filipbartelak/?ref=podcastokawie.pl) ([www.coffeegrange.com](https://www.coffeegrange.com/?ref=podcastokawie.pl)) opowiada o otwarciu dwóch lokali w ciągu dwóch miesięcy. Jeden przy Łobzowskiej w Krakowie, [drugi w samym sercu Rynku Głównego](https://www.instagram.com/una.krakow/?ref=podcastokawie.pl), w przestrzeni [Polskiego Wydawnictwa Muzycznego](https://pwm.com.pl/pl/?ref=podcastokawie.pl), z fortepianami, winylami, panelami akustycznymi i kawą, której serwowanie traktuje jak budowanie nastroju. Kawa jak aranżacja. Rozmawiamy krótko, ale Filip mówi szybko i mówi dużo. O tym, że ze świata B2B przeszedł nagle do B2C. O stroicielu fortepianów, który budzi się jak piekarz i wie, że absolutny słuch to nie jest żaden dar. O aukcjach po konkursach kawowych w Afryce, gdzie farmerzy wygrywają i nie dowierzają własnym uszom. I o tym, że kawa dla aktora przed wejściem na plan, dla prawnika przed salą sądową, to nie metafora. To po prostu dobra robota. **Kto lepiej zagra w tę grę? - Agnieszka Rojewska i Aleksandra Drzewiecka** W drugim odcinku rozmawiamy podczas Mistrzostw Polski Brewers Cup 2026! Gościniami Podcastu są [Agnieszka Rojewska](https://www.instagram.com/agarojewska/?ref=podcastokawie.pl) i [Aleksandra Drzewiecka](https://www.instagram.com/drzewieckaola/?ref=podcastokawie.pl). Jak zmieniają się trendy w parzeniu kawy, jakie znaczenie ma sprzęt oraz jak osobowość i prezentacja wpływają na sukces w zawodach? O tym, co oznacza „less is more" w świecie kawy i jak dostępność wysokiej jakości ziaren zmienia rywalizację. Agnieszka Rojewska zdobyła tytuł Mistrzyni Polski Brewers Cup 2026! **Piotr ma niedokończony interes. Kuba zamyka rozdział** Nagrywamy trzeci odcinek. Siedzieliśmy razem, [Piotr Nowak](https://www.instagram.com/mow.mi.alvaro/?ref=podcastokawie.pl), [Kuba Kalusiński ](https://www.instagram.com/%5Fkalusinski/?ref=podcastokawie.pl)i ja, zanim padły wyniki finałowej rundy. Żaden z nich nie wiedział, że wejdzie do finału. Kuba powiedział, że jeśli awansuje, to pewnie z szóstego miejsca. Wszedł z piątego. --- [![](https://storage.ghost.io/c/bd/a3/bda30570-12d7-4663-81d2-5277df33552c/content/images/2026/09/rotujacy_Podcast-o-Kawie.jpg)](https://www.podcastokawie.pl/targi-kawy-parzymy-przelewamy-2026/) --- Piotr mówi o niedokończonej sprawie z zeszłego roku. Jest gotowy na Mistrzostwa Świata. Przygotował się z wyprzedzeniem, bo czas między mistrzostwami Polski a mistrzostwami świata jest bardzo krótki i nie można pozwolić sobie na odkładanie czegokolwiek na później. Kuba mówi, że to jego ostatni występ. W tym momencie Piotr cicho śmieje się do mikrofonu. Brzmi to trochę smutno. Ale może właśnie dlatego warto posłuchać. ![](https://storage.ghost.io/c/bd/a3/bda30570-12d7-4663-81d2-5277df33552c/content/images/2026/09/mistrzostwa-polski-brewers-cup-2026.jpg) Podcast o Kawie był partnerem medialnym Mistrzostw Polski Brewers Cup 2026. ### Archiwum URL: https://www.podcastokawie.pl/archiwum/ Last updated: 2026-09-06T19:31:47.000Z [Mistrzostwa Polski Brewers Cup 2026](https://www.podcastokawie.pl/mistrzostwa-polski-brewers-cup-2026/) / 05.2026 ### Polityka Prywatności URL: https://www.podcastokawie.pl/polityka-prywatnosci/ Last updated: 2026-09-06T21:12:38.000Z ## Polityka Prywatności **Drogi Użytkowniku!** Niniejsza Polityka prywatności ma na celu przekazanie Ci informacji na temat tego, w jaki sposób wykorzystywane są dane zbierane podczas Twoich wizyt na mojej stronie internetowej. Służy ona przekazaniu Ci informacji, o których mowa w art. 13 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), zwanego dalej „RODO”, które obowiązuje od 25 maja 2018 r. **Kto jest administratorem Twoich danych osobowych?** Administratorem Twoich danych osobowych jest Paweł Kwiatkowski prowadzący działalność gospodarczą pod firmą Practice Paweł Kwiatkowski, ul. A. Branickiego 9/45, 02-972 Warszawa, NIP: 888 888 235 40 22\. We wszelkich kwestiach dotyczących ochrony danych osobowych możesz się skontaktować ze mną mailowo na adres: info@podcastokawie.pl lub listownie na adres: Practice Paweł Kwiatkowski, ul. A. Branickiego 9/45, 02-972 Warszawa **W jakim celu pozyskuję Twoje dane i na jakiej podstawie je wykorzystuję?** Twoje dane osobowe są mi potrzebne i przeze mnie przetwarzane w celu: 1. marketing bezpośredni własnych usług i produktów. Cel ten stanowi mój prawnie uzasadniony interes i podstawą prawną przetwarzania jest art. 6 ust. 1 pkt f RODO. 2. zapewnienia bezpieczeństwa sesji, zapewnienia jakości sesji oraz udostępnienia wszystkich funkcji mojej strony internetowej. Cel ten stanowi również mój prawnie uzasadniony interes i podstawą prawną przetwarzania jest art. 6 ust. 1 pkt f RODO. 3. badań analitycznych, polegających w szczególności na badaniu i analizie ruchu na mojej stronie internetowej, prowadzeniu badań rynku i opinii. Cel ten stanowi także mój prawnie uzasadniony interes i podstawą prawną przetwarzania jest art. 6 ust. 1 pkt f RODO. 4. prowadzenie usługi newslettera w przypadku której podstawą prawną przetwarzania jest Twoja zgoda udzielona poprzez subskrypcję newslettera, tj. art. 6 ust. 1 pkt a) RODO), **Jakie dane osobowe przetwarzam?** Podczas korzystania przez Ciebie z mojej strony internetowej zbieram i gromadzę w sposób automatyczny informacje takie jak: Twój adres IP, adres URL żądania, identyfikator urządzenia, ilość czasu spędzonego na poszczególnych stronach, typ przeglądarki, język przeglądarki, data i godzina korzystania z Serwisu, rozdzielczość ekranu , typ i wersja systemu operacyjnego, a także inne tego typu informacje. W celu świadczenia usługi newslettera przetwarzam Twoje imię oraz adres e-mail. **Czy podanie danych jest obowiązkowe?** Podanie danych osobowych jest całkowicie dobrowolne. Wyrażoną zgodę może cofnąć w każdej chwili, jednakże nie będzie to miało wpływu na zgodność z prawem przetwarzania przeze mnie Twoich danych osobowych, którego dokonałem na podstawie zgody przed jej cofnięciem. **Jak długo będę przechowywać Twoje dane?** W zależności od celu, w którym przetwarzam Twoje dane osobowe, mogą być one przeze mnie przetwarzane przez następujące okresy: 1. prowadzenie statystyk – do momentu zgłoszenia sprzeciwu, nie dłużej jednak niż przez okres 50 miesięcy od czasu ostatniej Twojej aktywności na stronie internetowej 2. cele archiwalne – przez okres niezbędny do realizacji tego celu, 3. ustalenia, dochodzenia lub obrony przed roszczeniami – przez okres niezbędny do realizacji tego celu, 4. cele marketingowe – do momentu wniesienia sprzeciwu, 5. świadczenie usługi newslettera – do momentu zrezygnowania z subskrypcji newslettera. **Czym są pliki cookies?** Pliki cookies stanowią dane informatyczne, w szczególności pliki tekstowe, które przechowywane są w Twoim urządzeniu końcowym i przeznaczone są do korzystania ze strony internetowej. Cookies zazwyczaj zawierają nazwę strony internetowej, z której pochodzą, czas przechowywania ich na urządzeniu końcowym oraz unikalny numer. Pliki cookies wykorzystywane są w następującym celu: 1. rozpoznanie używanego urządzenia w celu odpowiedniego wyświetlenia zawartości strony, 2. tworzenie statystyk, które pomagają zrozumieć, w jaki sposób użytkownicy korzystają ze stron internetowych, co umożliwia ulepszenie ich struktury i zawartości, 3. dostosowanie zawartości i funkcjonowania strony internetowej, poprzez dopasowanie anonimowego, losowo wygenerowanego identyfikatora śledzącego, dzięki któremu możliwe jest m.in. sprawdzenie skąd pochodzi użytkownik, z jakiej wyszukiwarki korzystał, na jaki link kliknął, jakie słowa kluczowe wpisał oraz w którym momencie przestał korzystać ze strony internetowej, Przeglądarki internetowe zazwyczaj domyślnie dopuszczają przechowywanie plików cookies w urządzeniu końcowym użytkownika. Możesz dokonać zmiany ustawień w tym zakresie. Przeglądarka internetowa umożliwia usunięcie przechowywanych plików cookies, a także automatyczne ich blokowanie. Szczegółowe informacje na ten temat znajdziesz w pomocy lub dokumentacji przeglądarki internetowej. **Jakie masz prawa?** Z związku z przetwarzaniem przeze mnie Twoich danych osobowych przysługuje Ci szereg uprawnień. Każde z uprawnień możesz zrealizować kontaktując się ze mną mailowo na adres: info@podcastokawie.pl lub listownie na adres: Practice Paweł Kwiatkowski, ul. A. Branickiego 9/45, 02-972 Warszawa Przysługuje Ci uprawnienie do: 1. dostępu do Twoich danych osobowych oraz prawo żądania ich sprostowania, usunięcia i ograniczenia przetwarzania. W zakresie, w jakim podstawą przetwarzania jest przesłanka mojego prawnie uzasadnionego interesu masz prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych, 2. w zakresie, w jakim podstawą przetwarzania Twoich danych osobowych jest zgoda, masz prawo do wycofania zgody. Wycofanie zgody nie ma wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego na podstawie zgody przez jej wycofaniem, 3. w zakresie, w jakim podstawą przetwarzania Twoich danych osobowych jest zgoda, przysługuje Ci także prawo do przenoszenia Twoich danych, tj. żądanie otrzymania ode mnie Twoich danych osobowych, w ustrukturyzowanym, powszechnie stosowanym formacie, 4. wniesienia skargi do organu nadzorczego zajmującego się ochroną danych osobowych, w każdym przypadku gdy uznasz, że przetwarzanie danych osobowych narusza Twoje prawa. **Komu udostępniam Twoje dane osobowe?** Twoje dane osobowe mogą być przekazywane podmiotom, którym powierzam do przetwarzania dane osobowe na podstawie umów oraz podmiotom uprawnionym do uzyskania danych osobowych na podstawie przepisów prawa. Twoje dane osobowe będą przekazywane w szczególności podmiotom świadczącym usługi hostingowe, analityczne oraz dostawcom usług marketingowych, w tym w szczególności usługi newslettera. Do obsługi newslettera korzystam z narzędzia MailerLite, którego dostawcą jest UAB “MailerLite”, J. Basanavičiaus 15, LT-03108 Wilno, Litwa. Informacje zbierane automatycznie w czasie wizyty użytkownika na stronie internetowej analizowane są przy użyciu narzędzia Google Analitycs dostarczanego przez Google LLC Informacje generowane przez ciasteczka na temat korzystania ze Strony Internetowej (łącznie z adresem IP) będą przekazywane i przechowywane przez Google na serwerach w Stanach Zjednoczonych. Szczegółowe zasady dotyczące polityki prywatności Google Analytics (w tym informacja jak można zablokować zbieranie danych) znajdują się na stronie: https://www.google.com/analytics. **Czy moje dane są profilowane?** Twoje dane osobowe nie będą przedmiotem procesów, w ramach których miałoby dojść do zautomatyzowanego podejmowania decyzji, w tym profilowania. ### Współpraca URL: https://www.podcastokawie.pl/wspolpraca/ Last updated: 2026-09-07T20:09:43.000Z Podcast o Kawie powstaje od ponad sześciu lat. Ponad sto odcinków, serwis z tekstami o kawie, jedzeniu, technologii i ludziach, a przy tym publiczność, która słucha uważnie i wraca. To dobre miejsce dla marek, które chcą mówić do niej spokojnym głosem, bez krzyku. Współpracujemy z palarniami, producentami sprzętu, dystrybutorami i markami spoza branży. Formy dobieramy tak, żeby nie psuły rytmu materiału. Może to być patronat nad odcinkiem albo całym cyklem, jingiel sponsorski, tekst partnerski w serwisie, baner na stronie głównej lub obecność w newsletterze. Jesteśmy też otwarci na patronaty medialne. Targi, mistrzostwa i festiwale relacjonujemy tak samo jak każdy inny temat, z bliska i z ludźmi na pierwszym planie. Napisz na pawel@podcastokawie.pl Odpowiemy z propozycją formatu i wyceną. **Kontakt** Paweł Kwiatkowski pawel@podcastokawie.pl tel. 512 007 200 --- [![](https://storage.ghost.io/c/bd/a3/bda30570-12d7-4663-81d2-5277df33552c/content/images/2026/09/rotujacy_Podcast-o-Kawie.jpg)](https://www.podcastokawie.pl/targi-kawy-parzymy-przelewamy-2026/) ### Woda ma znaczenie. Jak filtrować w domu i w kawiarni URL: https://www.podcastokawie.pl/woda-ma-znaczenie-jak-filtrowac-w-domu-i-w-kawiarni/ Last updated: 2026-09-08T19:09:34.000Z Woda to ponad 90% zawartości każdej filiżanki kawy! Zastanowimy się jak poprawić smak kawy w domu i w kawiarni. Rozmawiamy o [kole smaków](https://www.brita.pl/ciekawostki/ciekawostki-produkty-profesjonalne/sommelier-wody?ref=podcastokawie.pl) z somelierką wody. Zastanawiamy się co to znaczy, gdy woda jest "futrzasta" i jak można wodą zmienić smak wina. W Podcaście: Anna Górka, Eliza Morawska, Piotr Wyszyński z [Brita Polska](https://www.brita.pl/ciekawostki/ciekawostki-produkty-profesjonalne/podcast-o-kawie?ref=podcastokawie.pl). Koło smaków wody: \- wersja podstawowa: [⁠https://www.brita.pl/ciekawostki/ciekawostki-produkty-profesjonalne/sommelier-wody⁠](https://www.brita.pl/ciekawostki/ciekawostki-produkty-profesjonalne/sommelier-wody?ref=podcastokawie.pl) \- wersja zaawansowana: [https://bomborasupplies.com.au/news/post/brita-waterwheel⁠](https://bomborasupplies.com.au/news/post/brita-waterwheel?ref=podcastokawie.pl) W innym odcinku Podcastu odpowiadamy na pytanie: jak uzyskać doskonałą ekstrakcję przy zróżnicowanym składzie wody? Gośćmi Podcastu o Kawie są Tomasz Darowski - [⁠Brita Polska⁠](https://www.brita.pl/kawiarnie-i-piekarnie?ref=podcastokawie.pl) o Błażej Walczykiewicz - [⁠Coffee Support](https://coffee-support.com/?ref=podcastokawie.pl) Partnerem odcinka jest Brita dostawca rozwiązań dla gastronomii. Sprawdź: [https://www.brita.pl/filtry-akcesoria-czesci-zamienne](https://www.brita.pl/filtry-akcesoria-czesci-zamienne?ref=podcastokawie.pl) ### Alpine Roasting Championship 2026 URL: https://www.podcastokawie.pl/alpine-roasting-championship-2026/ Last updated: 2026-09-10T20:27:34.000Z # **Od 9 do 11 października w Monachium odbędzie się pierwsza edycja** [**Alpine Roasting Championship**](https://alpineroastingchampionship.com/?ref=podcastokawie.pl)**.** Konkurs organizują wspólnie [Giesen Roasting Solutions](https://www.giesen.com/alrighty-coffee/?ref=podcastokawie.pl) i monachijska palarnia [Alrighty Coffee](https://alrighty.coffee/en/pages/alrighty-roastery-coffee-shop?ref=podcastokawie.pl), która użyczy własnego zaplecza. Formuła jest prosta w opisie i bezlitosna w praktyce. Dwanaście palarni, po jednym reprezentancie z każdej, trzy identyczne piece Giesen W15E przywiezione bezpośrednio z fabryki oraz jedna partia zielonej kawy, ta sama dla wszystkich startujących. **Trzy dni, trzy rundy** Pierwszego dnia zawodnicy palą kalibracyjnie, żeby poznać maszynę, na której nigdy wcześniej nie pracowali. Drugiego dnia odbywa się właściwe palenie konkursowe w oknie czterdziestu minut. Trzeciego dnia pięcioosobowe jury ocenia efekty w formule blind cupping, bez wiedzy o tym, czyja kawa stoi na stole. Protokoły są podpisywane na zakończenie każdej rundy. **Losowanie zamiast eliminacji** Organizatorzy zrezygnowali z eliminacji regionalnych. Wszystkie zgłoszenia trafiają do puli, z której losowanych jest dwanaście miejsc. Wpisowe w wysokości 150 euro płacą wyłącznie wylosowani. Warunki to minimum rok palenia produkcyjnego oraz obecność na miejscu przez wszystkie trzy dni. Zgłoszenia przyjmowane są do 15 września 2026. **Krzywe do wglądu** Najciekawszy element regulaminu dotyczy jawności. Wszystkie dane z palenia mają zostać opublikowane. Oznacza to, że po zawodach każdy będzie mógł prześledzić krzywą zwycięzcy oraz krzywe pozostałych jedenastu uczestników na tej samej kawie i na tym samym piecu. W branży, w której profil palenia bywa traktowany jak receptura chroniona przed konkurencją, jest to decyzja odważna. . **Kim jest gospodarz zawodów** Alrighty Coffee prowadzą Volker Meyer Lücke, Sebastian Kroth i Daniel Rizzotti, a palarnia buduje pozycję wokół zrównoważonej produkcji i reprezentacji kobiet w uprawach kawy. Wspierają ją publicznie Manuel Neuer i Jane Goodall. Pali na dwóch elektrycznych piecach W15E oraz na sample roasterze WPE1. **Polski nie ma na liście** Regulamin dopuszcza palarnie z sześciu krajów: Niemiec, Szwajcarii, Austrii, Włoch, Francji i Słowenii. Polska poza tą listą, co przy nazwie odwołującej się do regionu alpejskiego nie powinno dziwić. Polska scena palarnicza urosła w ostatniej dekadzie na tyle, że brakuje jej dziś nie umiejętności, tylko własnego formatu rywalizacji o podobnej konstrukcji. --- **Źródła:** - Strona oficjalna konkursu: [https://alpineroastingchampionship.com/](https://alpineroastingchampionship.com/?ref=podcastokawie.pl) - Profil Alrighty Coffee na stronie Giesen: [https://www.giesen.com/alrighty-coffee/](https://www.giesen.com/alrighty-coffee/?ref=podcastokawie.pl) - Strona palarni Alrighty Coffee: [https://alrighty.coffee/en/pages/alrighty-roastery-coffee-shop](https://alrighty.coffee/en/pages/alrighty-roastery-coffee-shop?ref=podcastokawie.pl) ## Posts ### Maszyna nie jest premium, jak nie działa URL: https://www.podcastokawie.pl/maszyna-nie-jest-premium-jak-nie-dziala/ Last updated: 2026-09-08T20:54:01.000Z **Niedzielny wieczór, klientka w Maladze, zepsute łożysko w piecu i telefon z Piły.** [**Coffee Machines Sale**](https://cmsale.com/pl/?ref=podcastokawie.pl) **sprzedaje piece do palenia kawy w Polsce i za granicą, ale o tym, czy ktoś wróci po kolejny sprzęt, decyduje to, co dzieje się długo po dostawie. Rozmowa z założycielami firmy pokazuje branżę kawową od strony, której nie widać na Instagramie.** Szymon Ciszek, Kacper Ornat i Łukasz Jura od lat dostarczają polskim i zagranicznym palarniom sprzęt oraz wiedzę techniczną, której nikt nie sprzedaje razem z maszyną. Widzieli dziesiątki projektów od pierwszego dnia i wiedzą, ile z nich kończy się po kilkunastu miesiącach. Bywa, że odradzają klientowi zakup większego pieca, choć zarobiliby na nim znacznie więcej. [W poprzednim tekście](https://www.podcastokawie.pl/ile-kosztuje-wlasna-palarnia-kawy/) opisywaliśmy tę rozmowę z perspektywy właściciela palarni. Teraz ten sam odcinek od drugiej strony stołu. **Niedzielny wieczór w Maladze** Łukasz Jura opowiada historię klientki z Malagi, u której w piecu [Stronghold](https://cmsale.com/pl/products/palenie-kawy/coffee-roasters/stronghold-elektryczne-palarnie?ref=podcastokawie.pl) popsuło się łożysko. Element krytyczny, bo dobranie się do niego wymaga rozłożenia niemal całej maszyny. Dla palarni oznacza to przestój w środku sezonu, a przy takim scenariuszu zwykle czeka się na technika i na termin, który komuś pasuje. Tym razem naprawa poszła inaczej. W niedzielny wieczór, wyłącznie przez WhatsApp, zespół z Piły pokierował klientką tak, że rozłożyła piec i wymieniła łożysko sama. Bez faktury za dojazd, bez tygodnia postoju. Jak podsumowuje Kacper Ornat, *„w dziewięćdziesięciu pięciu procentach przypadków klient jest w stanie naprawić to sam, z naszą pomocą”*. Reszta wymaga interwencji na miejscu. **Kiedy piec stoi, biznes nie zarabia** Za tą historią stoi konkretne przekonanie o tym, czym w ogóle jest sprzedaż sprzętu. Piec nie jest jednorazową transakcją, tylko relacją na lata, i to ona, zdaniem gości, najmocniej odróżnia dobrych dostawców od złych. *„Maszyna po prostu musi pracować. Jak nie pracuje, to nie zarabia”*, mówi Szymon Ciszek. Z tego wynika reszta. Firma stara się trzymać dostęp do części zamiennych, zamiast odsyłać klienta do producenta i kazać mu czekać. Utrzymuje kontakt przez WhatsAppa nawet w środku nocy, jeśli klient jest po drugiej stronie oceanu i akurat wtedy ma problem. Sławek, który odpowiada za materiały wideo, nagrywa nie tylko treści na social media, ale też instrukcje naprawcze dla klientów, żeby część usterek dało się rozwiązać bez czekania na kogokolwiek. ![](https://storage.ghost.io/c/bd/a3/bda30570-12d7-4663-81d2-5277df33552c/content/images/2026/09/--ukasz-Jura-CMS.jpeg) Łukasz Jura - Coffee Machines Sale Kacper Ornat ujmuje to najostrzej, mówiąc o maszynach z najwyższej półki, które trafiają do palarni i tam stoją. *„Nawet bardzo drogie, bardzo duże piece czasami czekają rok na uruchomienie. Maszyna nie jest premium, jak nie działa”*. W branży, w której prestiż buduje się nazwą producenta i ceną katalogową, to zdanie przesuwa punkt ciężkości na coś zupełnie innego. Na dostępność. **Ludzie, których nie widać w mediach społecznościowych** Firma, która jeszcze niedawno kojarzyła się z trzema twarzami z Instagrama, dziś zatrudnia dziewięć osób, od czerwca ósmą, od sierpnia dziewiątą. Poza założycielami są Michał i Mateusz w magazynie, Kinga odpowiedzialna za logistykę i fakturowanie („cichy anioł tego biznesu”, jak żartuje Kacper Ornat) oraz wspomniany Sławek. To ta część zespołu decyduje o tym, czy część zamienna wyjedzie z magazynu tego samego dnia. Ciekawsze jest jednak to, co firma zrobiła ze swoim wzrostem. W zeszłym roku zleciła zewnętrzny audyt procesów. Wyszły z niego dwa wąskie gardła, Szymon i Kinga, czyli współzałożyciel i osoba trzymająca logistykę, oraz decyzja o zatrudnieniu automatyka i kolejnej osoby do biura. *„Wzrost był szybki i mogliśmy się w tym pogubić. Dlatego w dobrym czasie zdecydowaliśmy się na audyt i na zmiany”*, mówi Kacper Ornat. Niewiele firm tej wielkości płaci komuś z zewnątrz za to, żeby usłyszeć, że sami są hamulcem. **Piła, kawowa stolica Polski** Rozmowa kończy się tam, gdzie się zaczynała, przy stole, przy którym siedzą ludzie znający się od lat i wciąż zapraszający innych do swojej siedziby w Pile, żeby porozmawiać za darmo, wypić kawę i zobaczyć proces na żywo. Coraz częściej odwiedzają ją mistrzowie świata, trenujący na największym elektrycznym piecu firmy. *„Polska jest okej. Piła jest fajna, może z dobrą kawą do niedawna był problem, ale jeśli chodzi o maszyny i serwis, to Piła jest kawową stolicą Polski”*, mówi Kacper Ornat. To zdanie pada między przyjaciółmi, w luźnej rozmowie przy stole, ale nie jest tylko żartem. Mistrz świata przyjeżdża tam, gdzie stoi sprzęt i gdzie ktoś potrafi go ustawić, a to od lat nie było oczywistością na mapie Polski. Słychać w tym przekonanie, że polska branża kawowa, mozolnie, klientem po kliencie i naprawą po naprawie, właśnie dorasta. Całą rozmowę z Szymonem Ciszkiem, Kacprem Ornatem i Łukaszem Jurą z [Coffee Machines Sale](https://cmsale.com/pl?ref=podcastokawie.pl) oraz Konradem Konstantynowiczem z palarni Czarna Fala posłuchasz w Podcaście o Kawie. Jeśli kupujesz albo dopiero planujesz kupić piec, ten odcinek podpowie ci, o co pytać dostawcę, zanim podpiszesz zamówienie. ### Parzymy Przelewamy 2026 URL: https://www.podcastokawie.pl/targi-kawy-parzymy-przelewamy-2026/ Last updated: 2026-09-02T18:57:13.000Z **To już 12 edycja targów Parzymy Przelewamy, jednej z najważniejszych imprez kawowych w Polsce. W programie zawody, warsztaty i wystawcy z kilkunastu krajów.** **7 i 8 listopada 2026 roku Międzynarodowe Centrum Kongresowe w Katowicach** **Europa zjeżdża do Katowic** Organizatorzy zapowiadają mocną obsadę zagraniczną. Do stolicy Górnego Śląska przyjadą wystawcy ze Słowenii, Rumunii, Holandii, Irlandii, Słowacji, Hiszpanii, Czech i Węgier. Obok nich pojawią się marki, które wystawiają się na targach od lat, oraz premiery i nowości. To właśnie one od dawna są znakiem rozpoznawczym imprezy, bo listopadowy weekend w Katowicach stał się dla wielu palarni momentem, w którym pokazują to, nad czym pracowały cały rok. **Zawody w nowej formule** Do programu wracają Alternatywy oraz Zero Waste Latte Art Throwdown od Oatly. W nowej formule odbędzie się Polish Barista League. Rozstrzygnięty zostanie także konkurs na Przelew Targów. Organizatorzy zapowiadają, że to nie koniec atrakcji i część niespodzianek ujawnią bliżej terminu. **Speciality w praktyce** Sporą część programu wypełnią warsztaty. Ich celem jest pokazanie w praktyczny sposób, czym właściwie jest kawa jakości speciality, co odróżnia ją od tego, co stoi na sklepowej półce, i jak parzyć ją w domu bez profesjonalnego sprzętu. Do tego dochodzi atmosfera, o którą organizatorzy dbają od pierwszej edycji. Katowice łączą w sobie gościnność, otwartość i serdeczność, a targi korzystają z tego pełnymi garściami. **Informacje praktyczne** Targi Parzymy Przelewamy odbędą się 7 i 8 listopada 2026 roku w [Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach](https://www.mckkatowice.pl/pl/?ref=podcastokawie.pl). W sobotę 7 listopada od godziny 10.00 do 19.00, w niedzielę 8 listopada od 10.00 do 18.00. Aktualności: [instagram.com/parzymy\_przelewamy](https://www.instagram.com/parzymy%5Fprzelewamy/?ref=podcastokawie.pl) i na [instagram.com/podcastokawie](https://www.instagram.com/podcastokawie/?ref=podcastokawie.pl) Sponsorem targów jest [Oatly](https://www.oatly.com/?ref=podcastokawie.pl). Partnerami wydarzenia są: Miasto Katowice, [Brita Polska](https://www.brita.pl/?ref=podcastokawie.pl), [NickNack](https://www.nicknack.pl/?ref=podcastokawie.pl), [Sibarist](https://sibarist.coffee/collections/all?ref=podcastokawie.pl), [Caffe Grano](https://caffegrano.pl/?ref=podcastokawie.pl), [ETNH](https://etnh.cc/?ref=podcastokawie.pl), Podcast o Kawie, [Silesia Smakuje](http://silesiasmakuje.pl/?ref=podcastokawie.pl), [Śląska Opinia](https://slaskaopinia.pl/?ref=podcastokawie.pl), [Ślązag](https://www.slazag.pl/?ref=podcastokawie.pl) oraz [Coffee Sports Polska](https://coffeespots.pl/?ref=podcastokawie.pl). W 2023 roku odwiedziliśmy wydarzenie z mikrofonami. Posłuchaj podcastu, w odcinku wystawcy, zawodnicy Mistrzostw oraz organizatorzy. ### Czy warto pracować jako barista? Green Caffé Nero od zaplecza URL: https://www.podcastokawie.pl/czy-warto-pracowac-jako-barista/ Last updated: 2026-09-12T19:40:11.000Z Do Green Caffè Nero wchodzi się jednymi drzwiami. Blisko 100 kawiarni, dziesięć nowych otwarć rocznie i rekrutacja z zewnątrz właściwie tylko na baristę. Wszystko dalej dzieje się już w środku firmy. Podcast nagrywaliśmy w sali na zapleczu jednej z warszawskich kawiarni. Obok baru stoi ekspres szkoleniowy i ekran. Odbywają się tu szkolenia i warsztaty kawowe. Symboliczne miejsce, bo cała rozmowa dotyczy tego, co dzieje się za drzwiami, których gość nigdy nie otwiera. Moim rozmówcą jest [Michał Pietrzykowski](https://www.linkedin.com/in/michalpietrzykowski/?ref=podcastokawie.pl), szef komunikacji wewnętrznej i kultury firmy. Do [Green Caffè Nero](https://www.linkedin.com/company/green-caffe-nero/?ref=podcastokawie.pl) trafił jeszcze na studiach, po zdaniu rzuconym na przerwie przez kolegę z roku. Szukał pracy na wakacje. Została mu z tego niemal cała droga zawodowa, z kilkuletnią przerwą na inną firmę i powrotem w 2012 roku na stanowisko pierwszego kierownika regionalnego w Warszawie. --- **NAJNOWSZY ODCINEK** Czy warto pracować jako barista? Green Caffé Nero od zaplecza --- **Trzy etapy i zimny prysznic** Firma, która otwiera dziesięć lokali rocznie, mogłaby rekrutować szybko. Robi odwrotnie. Proces jest trzyetapowy, z informacją zwrotną po każdym etapie. Michał wie, jak to brzmi. Sam mówi, że część osób łapie się za głowę. Powód jest chłodno praktyczny. Na rozmowie pada zdanie, że parzenie kawy i rysowanie wzorów na mleku to tylko fragment tej pracy. Reszta to obowiązki, których gość nie widzi, i nie są one ani łatwe, ani lekkie. Firma woli zafundować kandydatowi rozczarowanie od razu, zamiast tracić go po trzech tygodniach za barem. ![](https://storage.ghost.io/c/bd/a3/bda30570-12d7-4663-81d2-5277df33552c/content/images/2026/08/Green-Caf---Nero-.jpg) Michał Pietrzykowski, Green Caffé Nero **Pierwsza kawa piątego dnia** Wdrożenie jest rozpisane co do dnia. Pierwszego dnia nowa osoba dostaje kartę rozwoju baristy z planem całego tygodnia. Dzień pierwszy to bar. Kolejne dwa przechodzi pod okiem trenerów. Potem wracają dni z kierownikiem i z maestro, czyli wewnętrznym szkoleniowcem tej konkretnej kawiarni. Wszystko odbywa się w lokalu, w którym ta osoba będzie pracować, a nie w oderwanej od realiów sali. Kontakt z gościem jest już pierwszego dnia, choć jeszcze bez obsługi i bez parzenia. Pierwsza samodzielnie zaparzona kawa dla gościa przychodzi zwykle czwartego lub piątego dnia. Pod opieką, ale bez trzymania pod kloszem. **Maestro i reszta drabiny** Tu zaczyna się właściwa odpowiedź na pytanie o karierę w kawiarni. Barista, kierownik zmiany, maestro, kierownik kawiarni. Dalej otwiera się head office, a rekrutacje do centrali idą najpierw do środka organizacji. Efekt widać w strukturze firmy. Dział HR składa się właściwie w całości z osób, które zaczynały za barem. Tak samo dział jakości kawy. Tak samo dział operacyjny z dziesięcioma kierownikami regionalnymi, z których każdy odpowiada za kilka lub kilkanaście lokali. Michał opisuje moment, w którym ta ścieżka przestaje być teorią. Ktoś dołącza do pracy na czas studiów. Kończy je i zapala mu się lampka, że chciałby wreszcie robić to, czego się nauczył. I okazuje się, że firma potrafi zaproponować mu to u siebie. **Tort, scena, Londyn** Wdrożonego człowieka trzeba jeszcze utrzymać. Każda kawiarnia świętuje urodziny w miesiącu swojego otwarcia. Zespół dostaje paczkę niespodziankę z centrali, jest tort i świeczki. Większym wydarzeniem są mistrzostwa [Barista of the Year](https://www.greencaffenero.pl/pl/journal/znamy-zwyciezce-wielkiego-finalu-barista-of-the-year-2026?ref=podcastokawie.pl), które są rozłożone na trzy miesiące. W kwietniu każda kawiarnia przeprowadza własne eliminacje. W maju odbywają się finały regionów, z których wychodzi dziesięcioro finalistów. W czerwcu jest wielki finał ze sceną, muzyką i regionalnymi grupami kibiców z transparentami. Zwycięzca jedzie w październiku do Londynu, gdzie spotykają się reprezentanci wszystkich krajów grupy Caffè Nero. **Kultura to komunikacja** Najtrudniejszy problem tej firmy nie dotyczy mebli. Wystrój, produkt i procedury da się przenieść z Warszawy do Krakowa czy Trójmiasta lepiej albo gorzej, ale da się. Trudniejsze jest sprawienie, żeby zespół w każdym z tych miast czuł się częścią tej samej organizacji, a nie filią warszawskiej centrali. Michał nazywa to transferem kulturowym i mówi wprost, że nie ma na to gotowego manuala. Rolę tę przejmuje komunikacja wewnętrzna, z jednym utrudnieniem. Ci ludzie nie siedzą przy komputerach. Firma korzysta z własnej aplikacji, dostępnej wyłącznie wewnętrznie, z wallem, społecznościami i czatem do dowolnej osoby w organizacji. Michał opisuje ją jako miks Facebooka, Instagrama i WhatsAppa. Jest też osobna grupa na treści mniej oficjalne, żeby żarty nie mieszały się ze sprawami operacyjnymi. Narzędzie to jednak nie jest sedno. Sedno leży w cyklu. Poniedziałek to newsletter operacyjny. Wtorek to spotkania operacyjne. Kierownicy regionalni widzą się ze swoimi kierownikami kawiarni raz w tygodniu, head office spotyka się co miesiąc. Zdanie, które Michał powtarza, brzmi: kultura to komunikacja, komunikacja to kultura. Chodzi o to, żeby informacja o wynikach i decyzjach docierała do każdej baristki i każdego baristy, zamiast krążyć po firmie w postaci plotki. **Źle postawione pytanie** Dyskusja o tym, czy warto pracować jako barista, toczy się w internecie najczęściej na poziomie stawki godzinowej. Ta rozmowa pokazuje, że pytanie jest źle postawione. Znaczenie ma to, czy za barem stoi organizacja, która ma dla ciebie kartę rozwoju na pierwszy tydzień, wewnętrznego trenera, drabinę stanowisk i zwyczaj rekrutowania do centrali z własnych szeregów. W Green Caffè Nero lada moment odbędzie się setne otwarcie kawiarni. Niemal każda osoba, która je przygotuje, zaczynała od pytania, czy podać flat white. ![](https://storage.ghost.io/c/bd/a3/bda30570-12d7-4663-81d2-5277df33552c/content/images/2026/09/Podcast-o-Kawie-GCN.png) Całej rozmowy z Michałem Pietrzykowskim posłuchacie w Podcast o Kawie na [Spotify](https://open.spotify.com/episode/1t4XdcWwN5wM5txWKRr5Fy?si=2eb806cfd879478f&ref=podcastokawie.pl). ### Kawa bez pośredników. Dlaczego Polak z Kanady kupuje ziarno wprost od producentów? URL: https://www.podcastokawie.pl/kawa-bez-posrednikow/ Last updated: 2026-08-22T22:06:15.000Z **Damian Durda mieszka w Kanadzie od ośmiu lat, ale jego firmę Change of Tone dziś najlepiej znają palarnie w Toruniu, Gliwicach czy Opolu. To efekt splotu okoliczności, w którym amerykańskie cła na kanadyjski eksport skierowały jego kawę do Europy zamiast do Stanów Zjednoczonych. Rozmawialiśmy o tym, jak zbudował relacje z producentami w Hondurasie, Kostaryce, Nikaragui i Indiach, oraz o tym, dlaczego uważa, że branża kawy specialty przez ostatnie lata zgubiła sens słów, których sama używa.** **Ucieczka w zielone ziarno** [Damian](https://www.instagram.com/damiandurda/?ref=podcastokawie.pl) wychował się w Bydgoszczy, urodził w Toruniu, a Polskę opuścił ponad dekadę temu. Trafił do Berlina, gdzie przez dwa lata pracował w [Bonanza Coffee Roasters](https://bonanzacoffee.de/?ref=podcastokawie.pl). Potem przez rok zajmował się konsultingiem, pomagając palarniom otwierać się i budując dla nich programy zakupowe zielonego ziarna. W 2015 roku poleciał po raz pierwszy do Hondurasu i, jak sam mówi, wpadł w sidła zielonej kawy. Od tego momentu jego kariera miała się kręcić wyłącznie wokół surowca, nie wokół palenia czy sprzedaży gotowego produktu. W kwietniu 2018 roku Damian wyleciał do Vancouver, żeby objąć pozycję Green Coffee Buyera w 49th [Parallel Coffee Roasters](https://www.parallelcoffeeroasters.com/?ref=podcastokawie.pl). Zastąpił Laurę Perry, która odchodziła, żeby razem z partnerem otworzyć własną firmę. O pracę starało się wiele osób z wnętrza organizacji, ale byli to głównie baryści i roasterzy, nie specjaliści od zielonego ziarna. Damian miał już za sobą doświadczenie z farmami, więc dostał szansę. Do końca tego samego roku kalendarzowego jego zespół zakontraktował 24 kontenery kawy najwyższej jakości. ![Plantacja kawy Las Flores, Santa Barbara, Honduras, Change of Tone, Damian Durda](https://storage.ghost.io/c/bd/a3/bda30570-12d7-4663-81d2-5277df33552c/content/images/2026/08/Damian-Durda-Podcast-o-Kawie-2.png) Plantacja kawy Las Flores, Santa Barbara, Honduras **Kraj, którego nikt nie znał** Najważniejszy epizod tej historii rozegrał się w Indiach. W maju 2018 roku podczas cappingu w palarni Damian trafił na kawę stanowiącą 40 procent pewnego popularnego blendu i nie mógł wyjść z podziwu, jak dobrze smakuje. Dwa tygodnie później poleciał do Karnataki, na farmę Ratnagiri Coffee Estate niedaleko Chikmagalur, i napisał maila do jej właściciela Ashoka. Z tej wizyty wyrosła współpraca, która trwała lata. W pierwszym roku eksperymentów powstało 176 różnych mikrolotów, w większości niepijalnych, ale to na ich bazie zbudowano metodę działania farmy. Kupili od przemysłu mleczarskiego hermetyczne tanki, w których procesowali kawę z dodatkiem dwutlenku węgla i azotu, mierzyli poziom brix w owocach, a każdy zbiór sortowali dwukrotnie. W trzecim roku ponad 90 procent przetworzonych lotów dawało bardzo dobre rezultaty. Indie nie były wcześniej kojarzone z kawą specialty, co według Damiana było kluczowe. Farma nie musiała konkurować z ugruntowaną reputacją, tylko budować ją od zera. **Cło, które otworzyło Europę** Do niedawna[ Change of Tone](https://www.changeoftone.coffee/?ref=podcastokawie.pl) działało głównie na linii Kanada, Stany Zjednoczone. Zmieniły to amerykańskie cła na import z Kanady, które w pewnym momencie sięgnęły 55 procent, zanim spadły najpierw do 50, a potem do 30 procent. Żaden port obsługujący kawę w Stanach nie chciał przyjąć kontenera, za który trzeba było zapłacić taką stawkę. W ostatnim tygodniu okna eksportowego w Kostaryce z pomocą przyszedł przyjaciel z Göteborga, Per Norrby z firmy [Kafferäven](https://www.kafferaven.se/?ref=podcastokawie.pl), który pomógł ściągnąć kawę do Szwecji. Kupiona i zakontraktowana wcześniej partia w końcu trafiła do Europy, a Damian postanowił sam ją sprzedać, żeby nie zawieść producentów i nie zostawiać tej pracy koledze. Tak zaczęła się jego obecność na polskim rynku, w dużej mierze przypadkowa, ale opłacalna. Dziś część kawy trzyma w magazynie pod Vancouver, a część w magazynie na posiadłości rodziców w Toruniu. ![](https://storage.ghost.io/c/bd/a3/bda30570-12d7-4663-81d2-5277df33552c/content/images/2026/08/Damian-Durda-Podcast-o-Kawie-4.png) Damian Durda, Paweł Kwiatkowski, Podcast o Kawie **Trzynastu producentów, żadnych pośredników** Change of Tone to jednoosobowa firma, powstała jako odpowiedź na rynek w Kanadzie i Stanach zdominowany przez korporacje, które kupują od 50 do 150 tysięcy worków rocznie i traktują kawę jak towar giełdowy. Damian współpracuje obecnie z trzynastoma producentami i deklaruje, że nie szuka kolejnych, bo woli kupować więcej od tych, których zna od lat, niż poszerzać portfolio o nowe, ciekawsze na papierze loty. Na stronie firmy pierwsze zdanie mówi wprost, że kawa to nie jest tylko produkt. Chodzi o to, żeby palarnie przestały traktować surowiec jako coś anonimowego, co zaraz zamienia się w kolejny worek na półce, i zaczęły pokazywać swoim klientom, skąd realnie pochodzą pieniądze, które zarabiają. **Epicentrum przy stole kappingowym** Region Santa Barbara na południowy zachód od San Pedro Sula w Hondurasie to dla Damiana najważniejszy punkt na mapie. Odkąd w 2004 roku ziemia tego uśpionego wulkanu zaczęła zdobywać rozgłos dzięki lokalnym edycjom Cup of Excellence, wyrosło tam blisko 400 producentów kawy najwyższej jakości. Firma eksportowa Beneficio San Vicente, prowadzona przez kuzynów Benjamina i Angela Arturo Pasów, co roku gromadzi przy stołach kappingowych kupców z całego świata. Damian porównuje to miejsce do dużych branżowych wydarzeń typu World of Coffee, z tą różnicą, że tutaj rozmowy toczą się nie wokół gotowego espresso, tylko wokół zielonego ziarna i relacji z konkretnym rolnikiem. **„Dla mnie najważniejszym wyznacznikiem specialty coffee jest odpowiedzialność i relacja"**, tłumaczy. W Kostaryce jego bliskimi partnerami są bracia Salazar, Grevin, Max i Christian, a jednym z sukcesów jest blend budowany od sześciu lat z trudnej w obróbce, ale wyjątkowej w smaku odmiany, którego ostatnia partia w Polsce rozeszła się w całości, 46 worków. W Nikaragui, kraju naznaczonym obecnością karteli i politycznym uciskiem, kupuje kawę dzięki wieloletnim kontaktom skupionym wokół eksperymentów z fermentacją beztlenową. > ***"Dla mnie najważniejszym wyznacznikiem specialty coffee jest odpowiedzialność i relacja."*** **Podstrona zamiast oferty** Na stronie Change of Tone jest podstrona, którą Damian poleca odwiedzić przed wszystkimi innymi: Responsibility. Nie ma tam cen ani zdjęć filiżanek. Jest opis tego, jak wygląda praca z każdym z trzynastu producentów i dlaczego zobowiązanie do zakupu całego eksperymentalnego lotu, niezależnie od tego, jak wypadnie w kubku, jest dla niego ważniejsze niż opis samej kawy. To nie jest materiał marketingowy. To rozliczenie z tego, na czym faktycznie polega odpowiedzialność kupca zielonej kawy. ![](https://storage.ghost.io/c/bd/a3/bda30570-12d7-4663-81d2-5277df33552c/content/images/2026/08/Damian-Durda-Podcast-o-Kawie-1.png) Damian Durda, Change of Tone **„Jeżeli ktoś zobowiązuje się do tego, że eksperymentujemy razem, to zobowiązuje się też do tego, że kupi tę kawę niezależnie od efektu końcowego. Problem leży po stronie kupca, nie producenta"**, mówi Damian. Pierwszą taką decyzję pamięta do dziś, bo część lotów po przylocie okazała się poniżej oczekiwań. To wtedy zrozumiał, że eksperymentowanie z rolnikiem oznacza znalezienie odbiorcy na kawę, która za pół roku będzie smakować zupełnie inaczej niż zakładano. ![](https://storage.ghost.io/c/bd/a3/bda30570-12d7-4663-81d2-5277df33552c/content/images/2026/08/Damian-Durda-Podcast-o-Kawie-5.png) Plantacja kawy Las Flores, Santa Barbara, Honduras > ***"Jeżeli ktoś zobowiązuje się do tego, że eksperymentujemy razem, to zobowiązuje się też do tego, że kupi tę kawę niezależnie od efektu końcowego. Problem leży po stronie kupca, nie producenta."*** **Zmęczenie, które widać w Kanadzie** Damian nie ukrywa, że rynek specialty coffee w Ameryce Północnej wygląda dziś inaczej niż dekadę temu. Pandemia w 2020 roku cofnęła branżę jego zdaniem o co najmniej dziesięć, piętnaście lat, a hasła, które kiedyś oznaczały coś konkretnego, straciły znaczenie. Direct trade przestało być gwarancją czegokolwiek, bo nikt tego terminu prawnie nie uregulował. Certyfikaty typu Rainforest Alliance czy Bird Friendly przestały robić wrażenie na klientach. **„Na nowo musimy zdefiniować przejrzystość i odpowiedzialność w kawie i dojść do takiego pułapu, gdzie będziemy świadomie wybierać relacje zamiast produktów"**, mówi. Palarnie, które budowały swoją markę na powtarzalności, zaczęły kupować większe blendy dające podobny efekt z roku na rok, bo to wygodniejsze niż utrzymywanie relacji z jednym rolnikiem. Damian widzi w tym też stronę pozytywną, bo małe farmy dzięki stałym kontraktom rosną, poprawiają infrastrukturę i warunki pracy, a niektóre same zaczynają skupować i przetwarzać surowiec od sąsiadów. Patrząc w przyszłość, chętnie zajrzałby do Afryki Zachodniej, do Nigerii, Ghany czy Konga, czyli miejsc równie mało rozpoznawalnych na mapie kawy specialty, jakim jeszcze niedawno były Indie. > **"Na nowo musimy zdefiniować przejrzystość i odpowiedzialność w kawie i dojść do takiego pułapu, gdzie będziemy świadomie wybierać relacje zamiast produktów."** Historia Change of Tone to przede wszystkim opowieść o tym, co dzieje się, gdy ktoś traktuje zakup zielonego ziarna jako zobowiązanie wobec konkretnego człowieka, a nie transakcję na giełdzie towarowej. O tym, jak wygląda praca Green Coffee Buyera od kuchni, dlaczego najtrudniej wyprodukować dobrą kawę myto przetworzoną i co właściwie oznacza dziś słowo direct trade, posłuchajcie w [rozmowie z Damianem Durdą w Podcaście o Kawie](https://open.spotify.com/episode/5pezhwxPdVPlw81Pr5bosx?si=046a1bd8d45d4554&ref=podcastokawie.pl). [Ile kosztuje własna palarnia kawy? ](https://www.podcastokawie.pl/ile-kosztuje-wlasna-palarnia-kawy/) ### Najpierw klienci, potem piec. Pierwszy rok palarni kawy URL: https://www.podcastokawie.pl/ile-kosztuje-wlasna-palarnia-kawy/ Last updated: 2026-09-12T19:41:53.000Z Kawa / Ludzie / Biznes **Jeśli chodzi ci po głowie własna palarnia, to lista spraw, o których nie myśli się na etapie marzenia o własnym piecu. Piec, zielone ziarno i zapach świeżo palonej kawy to tylko wierzchołek. Pod spodem jest produkcja, komin, sanepid, urząd miar i faktury, które klienci płacą z opóźnieniem. Rozmowa z ekipą Coffee Machines Sale pokazuje, co naprawdę decyduje o tym, czy palarnia przetrwa pierwszy rok.** Szymon Ciszek, Kacper Ornat i Łukasz Jura z [Coffee Machines Sale](https://cmsale.com/pl?ref=podcastokawie.pl) od lat dostarczają sprzęt i wiedzę techniczną polskim i zagranicznym palarniom. Widzieli dziesiątki projektów od pierwszego dnia. Widzieli też, jak wiele z nich kończy się po kilkunastu miesiącach. Rzadko przez kawę. Zwykle przez rzeczy, o których nikt nie myśli, kiedy wyobraża sobie własną palarnię. Komu właściwie sprzeda tę kawę. Czy lokal udźwignie komin. Co jest napisane na etykiecie i kiedy na konto wpłyną pieniądze za ostatnią dostawę. **Komu sprzedasz tę kawę** Pierwsze pytanie w tym biznesie wcale nie dotyczy pieca ani ziarna. Dotyczy tego, kto kupi to, co wypalisz. Coffee Machines Sale rozróżnia dwóch typowych klientów. Pierwszy przychodzi z pomysłem, ale bez bazy odbiorców i bez doświadczenia w kawie zielonej. Zwykle to ktoś, kto chce uciec z korporacji. Drugi ma już sieć kontaktów, znajomych z gastronomii, ludzi, którzy polecą go dalej. To rozróżnienie przekłada się później na każdą kolejną decyzję, od wielkości pieca po wysokość rabatów. Jak mówi Kacper Ornat, „najlepszy jest jednak organiczny wzrost, dlatego zawsze hamujemy klientów, którzy przychodzą do nas z niesamowicie rozbudzoną wyobraźnią”. Zdanie brzmi łagodnie, ale kryje się za nim twarda ekonomia. Piec kupiony na wyrost zamraża pieniądze, które byłyby potrzebne na zielone ziarno, magazyn i pierwsze miesiące czekania na płatności. Dlatego debiutantom bez zaplecza firma doradza start od pieca jednokilogramowego. Tym z gotowym rynkiem zbytu od razu piec dwunastokilogramowy, uznawany w firmie za najbardziej uniwersalny rozmiar. **Piec, który rośnie razem z tobą** Skalowanie w górę też ma swoją logikę i swój czas oczekiwania. „Potrzebujesz piec na trzydzieści kilo? Musisz poczekać cztery, pięć miesięcy”, tłumaczy Szymon Ciszek. Mniejsze modele, do dziesięciu kilogramów na zasyp, firma stara się mieć od ręki, bo wie, że to one najczęściej się sprzedają. Reszta wymaga planowania z wyprzedzeniem, zanim jeszcze klient poczuje, że jego kilowy piec zaczyna pracować czternaście godzin na dobę. Moment, w którym zaczynasz szukać większej maszyny, jest więc spóźniony o kilka miesięcy z definicji. **Lokal to nie tylko metry** Drugim polem minowym jest lokalizacja. Wielu debiutantów szuka lokalu tak, jakby otwierali kawiarnię, a nie zakład produkcyjny. W kawiarni liczy się witryna, ruch pieszy i miejsce na stoliki. W palarni liczy się to, czego klient nigdy nie zobaczy. Piec potrzebuje świeżego powietrza, dwóch kominów i przyłącza gazu, a część lokalizacji z definicji tego nie udźwignie. *„To kolejny często popełniany błąd. Ludzie traktują palarnię jak lokal gastronomiczny, a potem okazuje się, że piec potrzebuje dwóch kominów i gazu, a umowa już podpisana”*, mówi Szymon Ciszek. ![Coffee Machines Sale - Szymon Ciszek](https://storage.ghost.io/c/bd/a3/bda30570-12d7-4663-81d2-5277df33552c/content/images/2026/07/Coffee-Machines-Sale-Szymon-Ciszek-1.jpeg) Coffee Machines Sale - Szymon Ciszek Konrad Konstantynowicz z palarni Czarna Fala, który siedzi przy tym samym stole podczas nagrania i przeszedł już z nią trzy przeprowadzki, potwierdza, że w Warszawie lokale bliżej centrum są po prostu droższe, więc palarnie coraz częściej wyprowadzają się poza miasto. Nie tylko z powodu ceny. Im większa produkcja, tym większe kominy i więcej spalin, a nie każdy sąsiad chce mieszkać obok, nawet jeśli zapach dobrej kawy bywa przyjemny. Czarna Fala zaryzykowała lokalizację bliżej centrum i zainwestowała w katalizator spalin. Efekt? „Odkąd go zainstalowaliśmy osiem miesięcy temu, nie przyszła do nas ani jedna osoba ze skargą”, mówi Konrad. Z rozmowy da się wyciągnąć krótką listę rzeczy do sprawdzenia, zanim podpiszesz umowę najmu. Po pierwsze, miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego i to, czy dopuszcza w tym miejscu produkcję. Po drugie, czy budynek fizycznie pozwala wyprowadzić dwa kominy i doprowadzić gaz. Po trzecie, jak sanepid, nadzór budowlany i inspekcja środowiskowa zakwalifikują palenie kawy pod tym adresem. W wielu przypadkach traktują je jako produkcję, a produkcja nie jest dozwolona w każdym lokalu. ![Coffee Machines Sale - Kacper Ornat](https://storage.ghost.io/c/bd/a3/bda30570-12d7-4663-81d2-5277df33552c/content/images/2026/07/Coffee-Machines-Sale-Kacper-Ornat-1.jpeg) Coffee Machines Sale - Kacper Ornat **Papierologia, o której nikt nie uprzedza** Palarnia to też biurko pełne dokumentów. Umowa z BDO, rozliczanie KOBiZE, spalin i opakowań. Jak mówi Szymon Ciszek, *„brzmi to skomplikowanie, ale w skali roku to kilka godzin, a nie coś, nad czym siedzi się codziennie”*. Do tego dochodzi zgłoszenie do urzędu miar zamiaru paczkowania kawy, legalizacja wagi i jej regularna relegalizacja oraz etykiety, które muszą spełniać konkretne normy: właściwy odstęp między liczbą a jednostką „g”, minimalna wysokość czcionki zależna od wagi paczki. Jak zauważa Kacper Ornat, „bardzo dużo polskich palarni ma naprawdę różne podejście do tego tematu”, a drobny błąd na etykiecie potrafi drogo kosztować przy kontroli. Coffee Machines Sale poleca po prostu zrobić audyt opakowań. Kosztuje kilkaset złotych i daje pewność, że w razie kontroli wszystko jest zgodne z prawem. **Cena bez jednego wzoru** Kiedy piec już pracuje, a papiery są w porządku, wraca pytanie z początku, tylko w innej formie: ile brać za kilogram od tych, którym sprzedajesz. Zdaniem gości nie ma na to gotowej recepty. Klient z ulicy patrzy na cenę końcową. Gastronomia i biura, jak zauważa Szymon Ciszek, patrzą przede wszystkim na wysokość rabatu, nawet jeśli finalna cena i tak wychodzi korzystniej. Sprzedaż pod marketplace'y wymaga jeszcze wyższego punktu startowego, bo trzeba zostawić marżę pośrednikowi. Coffee Machines Sale zaczynało od bardzo przystępnych cen, inspirując się jedną z dużych polskich palarni. Dziś, z perspektywy czasu, wybraliby wyższy pułap cenowy z lepszymi rabatami. Bo, jak mówi Kacper Ornat, polska mentalność i tak każe zostawić miejsce na rabat. **Zapas na czarną godzinę** Ostatni element układanki to zielona kawa i to, jak bardzo zapasy wpływają na spokój prowadzenia biznesu. Łukasz Jura radzi opierać ofertę na kawach łatwiej dostępnych i zawczasu zabezpieczać zapasy na kilka miesięcy do przodu, bo mały gracz, który czeka do ostatniej chwili, zwykle zastaje półki opróżnione przez większych. Najbezpieczniej, jak podsumowuje, jest zbudować własny magazyn i ściągnąć kawę na cały okres między jednym zbiorem a drugim. Problem w tym, że, jak zauważa Konrad Konstantynowicz, za zieloną kawę zwykle trzeba zapłacić z góry, podczas gdy klienci palarni płacą faktury z opóźnieniem. „Branża gastronomiczna to jest takie kredytowanie biznesów innych”, podsumowuje Łukasz Jura. **Pierwszy rok rozstrzyga się wcześniej** Jeśli poskładać te wątki, wychodzi z nich jeden wniosek. O tym, czy palarnia przetrwa pierwszy rok, decyduje seria decyzji podjętych zanim ktokolwiek spróbuje jej kawy. Za duży piec kupiony na zapas zamraża pieniądze, które przydałyby się na zielone ziarno. Lokal wybrany pod witrynę, a nie pod komin, potrafi zablokować produkcję na miesiące. Źle złożona etykieta czeka spokojnie do pierwszej kontroli. Zapas zabezpieczony wiosną decyduje o tym, co palarnia ma na półce jesienią. Palenie kawy jest w tym wszystkim najprzyjemniejszą i wcale nie najtrudniejszą częścią pracy. Całą rozmowę z Szymonem Ciszkiem, Kacprem Ornatem i Łukaszem Jurą z [Coffee Machines Sale](https://cmsale.com/pl?ref=podcastokawie.pl) posłuchasz w Podcaście o Kawie. Jeśli zastanawiasz się nad własną palarnią albo prowadzisz ją od lat i szukasz potwierdzenia, że popełniane błędy nie są tylko twoje, ten odcinek da ci sporo do myślenia. ### Kawa po polsku. Między przyzwyczajeniem a ambicją URL: https://www.podcastokawie.pl/barista-w-domu-raport/ Last updated: 2026-08-23T21:35:09.000Z **Raport „Barista w domu 2026” nie jest tylko listą ulubionych metod parzenia. Pokazuje, że kawa w domu przestała być wyłącznie porannym nawykiem, a stała się dla wielu Polaków świadomą decyzją zakupową. Sprawdziłem, co z tych danych wynika naprawdę, a co jest tylko powtarzanym od lat mitem.** Podsumowanie wyborów Polaków: - Rodzaj kawy: mielona/ziarnista jako świadomy wybór, rozpuszczalna wciąż silna, kapsułki rosną, cold brew i saszetki to margines. - W domu: dominują kawy mleczne dzięki ekspresom, przelew/filtr wypada słabo mimo mody na ten segment. - Poza domem: też mleczne, ale kawa staje się elementem tożsamości, nie tylko pobudką. - Marki: prowadzą Jacobs i Tchibo, marki specialty bardzo powoli zyskują rozpoznawalność. - Wydatki: typowy budżet nie wystarcza na wysoką jakość, osoby wydające więcej sięgają po specialty. - Sprzęt: średni budżet ponad 2 tys. zł, decyzja przemyślana, nie impulsywna. **Wybór, nie przypadek** Zdecydowana większość badanych sięga w domu po kawę mieloną lub ziarnistą. To sygnał, że ktoś kupił młynek albo ekspres i świadomie zrezygnował ze skrótów. Kawa rozpuszczalna wciąż trzyma mocną pozycję i nie jest to relikt przeszłości. To osobny, lojalny segment, do którego zresztą regularnie trafiają dziś projekty rozpuszczalnej kawy wysokiej jakości. Kapsułki rosną najszybciej i powoli przestają być kategorią premium, a stają się nową normą zakupową. Cold brew, saszetki i pady zostają na marginesie rynku, mimo wieloletnich prób producentów, by to zmienić. **Ekspres, który zmienił polskie kuchnie** Najczęstszym wyborem w domowym parzeniu jest kawa mleczna ze spienionym mlekiem, czyli cappuccino, latte, flat white czy cortado. To dowód na to, że ekspresy ciśnieniowe i automatyczne na dobre zagościły w polskich kuchniach, a konsumenci przestali akceptować płacenie dwudziestu złotych za coś, co sami zrobią w trzy minuty. Zaskakująco skromnie wypada za to kawa przelewowa i filtrowana, segment, o którym branża mówi jako o rosnącym. W domach Polaków drip i pour-over pozostają wciąż niszą, prawdopodobnie z powodu braku sprzętu i wiedzy, a nie braku zainteresowania. ![Paweł Kwiatkowski, Podcast o kawie, raport Barista w domu 2026. ](https://storage.ghost.io/c/bd/a3/bda30570-12d7-4663-81d2-5277df33552c/content/images/2026/07/kawa-w-polsce-ekspert-opinia-1-1.png) Komentarz do raportu Barista w domu 2026\. **Poza domem liczy się coś innego** Poza domem także dominują kawy mleczne, ale motywacja jest inna niż w kuchni. Kampanie takie jak ta Nespresso z Duą Lipą pokazują, że kawa poza domem staje się elementem tożsamości, a nie tylko sposobem na obudzenie się. Zaskakująco mocno wypada tu kawa na zimno, napędzana głównie przez frappe i całoroczną obecność napojów lodowych w menu kawiarni. Kawy specjalne, sezonowe i przelewowe razem tworzą już realny segment, nie margines, wybierany świadomie przez młodszych konsumentów z dużych miast. **Mapa skojarzeń, nie ranking sprzedaży** W pytaniu o marki kawy do domu prowadzi Jacobs, tuż za nim Tchibo, a więc marki, które budowały obecność w polskich domach przez dekady. MK Café i Lavazza wypadają na podobnym poziomie, choć reprezentują zupełnie inne segmenty: stację benzynową i włoską klasykę premium. Obecność Bellarom z Lidla pokazuje, jak silnie na wybór wpływa cena i miejsce zakupu. Pojedyncze wskazania lokalnych palarni oraz marek specialty jak Coffeedesk czy HAYB w badaniu masowym to sygnał, że świadomość specialty coffee w Polsce jednak rośnie, choć wciąż wolno. **Budżet, który wszystko tłumaczy** Typowy badany wydaje na kawę do domu kwotę niższą niż cena kilograma dobrego ziarna ze świeżej palarni, a dobre ziarno kosztuje dziś około stu złotych za kilogram, którego przeciętnie starcza na miesiąc. Przy takim budżecie trudno mówić o wysokiej jakości, to po prostu matematyka, nie ocena. Dopiero wyższe budżety otwierają drzwi do świadomego wyboru: lokalnej palarni, dobrej ziarnistej czy kawy przelewowej parzonej w domu. To właśnie ten rozkład tłumaczy, dlaczego Jacobs i Bellarom wciąż prowadzą w zestawieniu marek. **Sprzęt jako decyzja, nie zachcianka** Ponad jedna trzecia badanych planuje zakup sprzętu do kawy, a liderem jest automatyczny ekspres ciśnieniowy typu bean-to-cup, kosztujący zwykle kilka tysięcy złotych. To wybór osoby myślącej długoterminowo, nie impulsywnej. Drugie miejsce zajmuje ekspres kolbowy, wybór tych, którzy chcą kawę robić, a nie tylko pić. Średni planowany budżet na sprzęt przekracza dwa tysiące złotych, co jak na kategorię AGD jest kwotą świadczącą o realnym namyśle, a nie przypadkowym zakupie. Raport „Barista w domu 2026” pokazuje rynek w trakcie dojrzewania. Polacy wciąż piją kawę głównie z przyzwyczajenia i ograniczonego budżetu, ale rośnie grupa, która zaczyna w kawę inwestować: w sprzęt, w wiedzę, w jakość ziarna. Pytanie, które z tego wynika dla branży, nie brzmi już, czy ten trend się utrzyma, tylko jak szybko edukacja i dostępność dobrej kawy nadążą za rosnącymi oczekiwaniami. Pełny raport „Barista w domu 2026” do pobrania na stronie [Business Growth Review](https://bgrev.pl/lifestyle/barista-w-domu-raport/?ref=podcastokawie.pl). Warto mieć na uwadze, że raport powstał na próbie 1000 badanych osób. To z pewnością spora grupa, ale nie musi w pełni oddawać preferencji wszystkich Polaków. Mimo to nie spotkałem się z podobnym zestawieniem w ostatnich latach, więc zdecydowanie warto się z nim zapoznać. ### Julius Meinl Barista Cup. Barista z restauracji. Niedoceniana część kawowego rynku URL: https://www.podcastokawie.pl/julius-meinl-barista-cup-barista-2026/ Last updated: 2026-07-11T07:05:14.000Z [Agnieszka Rojewska](https://www.linkedin.com/in/agnieszka-rojewska-53ba62aa/?ref=podcastokawie.pl) przyjechała do Warszawy jako sędzia główna. I przez cały dzień patrzyła uważnie na dłonie baristów. Pierwsza kobieta z tytułem mistrzyni świata baristów w historii zawodów, zdobytym w 2018 roku, siedziała przy stole sędziowskim i obserwowała każdy ruch: spienianie mleka, rysowanie, pracę przy ekspresie. Nie dlatego, że lubi kontrolować, ale dlatego, że wie, iż mały niuans w technice może tłumaczyć ogromną różnicę w tym, co ocenią sędziowie sensoryczni. Woli rozumieć, skąd ta różnica pochodzi, niż potem zgadywać. Obok niej [Joanna Szataniak](https://www.linkedin.com/in/joanna-szataniak-b94187188/?ref=podcastokawie.pl) jak i [Mateusz Jagieło](https://www.linkedin.com/in/mateusz-jagie%C5%82o-137ab2276/?ref=podcastokawie.pl) jako sędziowie sensoryczni. Razem z [Marcin Kozicki](https://www.linkedin.com/in/marcin-kozicki-9a172578/?ref=podcastokawie.pl) , sędzią technicznym i Brand Ambasadorem Julius Meinl Polska, tworzyli tego dnia zespół oceniający uczestników Julius Meinl Barista Cup. Marcin między jednym występem a kolejnym musiał wracać za stół sędziowski. Rozmawialiśmy w momentach, kiedy scena na chwilę oddychała. Rozmawiałem też z [Aleksandra Kielak](https://www.linkedin.com/in/aleksandra-kielak-96bb5271/?ref=podcastokawie.pl), prezes [Julius Meinl Polska](https://www.linkedin.com/company/juliusmeinlpolska/?ref=podcastokawie.pl). Ich wypowiedzi, nagrane oddzielnie, tworzą zaskakująco spójny obraz. **Luka, którą wszyscy widzą** Agnieszka wie o tym z własnego doświadczenia. Pierwszy start w zawodach w dziewięćdziesięciu procentach przypadków będzie trudny. Dopiero na scenie dowiadujesz się, jak twoje ciało reaguje na stres. Dopiero wtedy możesz sobie odpowiedzieć, czy w ogóle chcesz to robić. Agnieszka nie dziwi się, że wiele osób po prostu rezygnuje. ![Julius Meinl Barista Cup 2026 I fot. Marcin Selerski](https://storage.ghost.io/c/bd/a3/bda30570-12d7-4663-81d2-5277df33552c/content/images/2026/07/6_Julius-Meinl-fot_Marcin_Selerski.jpeg) Problem polega na tym, że w Polsce nie ma miejsca, gdzie można to sprawdzić bez pełnego ciężaru rangi. Nie ma "throw downów" w kawiarniach po godzinach, nie ma małych lokalnych potyczek, nie ma przestrzeni na próbę bez konsekwencji. Pierwsze zderzenie ze sceną to od razu Mistrzostwa Polski, z regulaminem SCA, z sędziami z doświadczeniem światowym, z całą presją, która z tym idzie. Inne marki organizują swoje zawody branżowe i dobrze, ale mimo wszystko takich wydarzeń jest wciąż za mało. Aleksandra Kielak mówi, że właśnie dlatego te zawody w ogóle istnieją. Że nie wszyscy bariści są wystarczająco odważni żeby startować i że zadaniem marki jest ich ośmielić. Dać im tę pierwszą scenę, zanim przyjdzie czas na więcej. **Kawa nie mieszka tylko w kawiarniach** Większość uczestników tegorocznej edycji to pracownicy restauracji. Agnieszka obserwuje to z bliska i mówi, że branża specialty zbyt długo traktowała kawę jako temat wyłącznie kawiarniany. Tymczasem restauracje sprzedają jej ogromne ilości. I tam też liczy się to, czy ktoś wie, co robi. Marcin na co dzień szkoli baristów klientów Julius Meinl, ludzi, którzy kawą zajmują się między obsługą sali a przygotowaniem deseru. Jego zadaniem jest budować podstawy i zasiać ziarno dalszego zainteresowania. Nawet jeśli tylko dziesięć procent szkolonych zaczyna pytać o więcej, o zaawansowane kursy, o sensorykę, o kolejny krok, to dla niego sygnał, że praca miała sens. ![Julius Meinl Barista Cup 2026 I fot. Marcin Selerski](https://storage.ghost.io/c/bd/a3/bda30570-12d7-4663-81d2-5277df33552c/content/images/2026/07/3_Julius-Meinl-fot_Marcin_Selerski.jpeg) Aleksandra widzi ten proces z perspektywy całego rynku. Obserwuje jak rosną oczekiwania klientów zarówno w gastronomii jak i w biurach jak. Widzi również, że klienci detaliczni wybierają kawy pod kątem jakości, próbują różnych mieszanek, kupują nie tylko automatyczne ekspresy do kawy, ale również młynki, ekspresy przelewowe i akcesoria do alternatywnych metod zaparzania.I widzi, jak Polacy wyjeżdżają za granicę i wracają z nowymi przyzwyczajeniami. **Polska między Włochami a Skandynawią** To Aleksandra opisuje najcelniej. Polska jest geograficznie i smakowo gdzieś pośrodku, między Włochami, gdzie ciemniej palone ziarna i intensywność to rytuał, a Skandynawią, gdzie jasne palenie i wyraźna kwasowość to zaleta, nie wada. Przez lata balansowaliśmy między tymi biegunami i wciąż to robimy, tylko punkt równowagi się powoli przesuwa. ![Julius Meinl Barista Cup 2026 I fot. Marcin Selerski](https://storage.ghost.io/c/bd/a3/bda30570-12d7-4663-81d2-5277df33552c/content/images/2026/07/4_Julius-Meinl-fot_Marcin_Selerski.jpeg) Agnieszka dodaje do tego praktyczny wymiar. W kawiarni w miejscu turystycznym, a sama taką prowadzi, trzeba znaleźć smak, który trafi i do gościa świadomego, i do tego, który po prostu chce kawę z mlekiem. Klimat czekolady, orzechów, umiarkowana kwasowość. Ale bez względu na profil smakowy kawa musi być dobrze zaparzona. I to właśnie, mówi, najczęściej kuleje w gastronomii. Nie jakość ziarna. Jakość przygotowania. Aleksandra potwierdza to z innej strony: rynek detaliczny wciąż sprzedaje głównie kawę mieloną, ale ziarna rosną. Świadomość rośnie. Kubki smakowe się rozwijają, ale tylko wtedy, kiedy mają z czym pracować. Kiedy ktoś podaje coś dobrego i wyjaśnia, dlaczego to jest dobre. I tu zawody znów wracają jako narzędzie, nie trofeum, ale lekcja, którą zawodnik zabiera do swojej restauracji. **Nagradzać, nie karać** Agnieszka i Marcin opisują pracę sędziowską niemal identycznie, choć rozmawiałem z nimi osobno. Rano odbywa się kalibracja, podczas której cały zespół sędziowski ustala wspólnie, co oznacza czwórka, a co szóstka na formularzu wzorowanym na arkuszach z mistrzostw baristycznych. Po każdym występie siadają razem. Agnieszka jako sędzia główna koordynuje pracę Asi i Mateusza jako sędziów sensorycznych oraz Marcina jako sędziego technicznego i pilnuje zgodności z regulaminem. Czasem dyskusja trwa kilka minut, czasem dłużej, szczególnie kiedy drink autorski zawodnika wymaga sprawdzenia, czy dana technika lub składnik mieści się w przepisach. Oboje mówią o tym samym priorytecie: szukać rzeczy, za które można zawodnika nagrodzić, nie ukarać. Ktoś zaryzykował z kompozycją drinka? Plus. Przyniósł specjalnie dobrane szkło? Plus. Nie posprzątał po mieleniu? Przymknięte oko. Agnieszka pamięta siebie na pierwszych zawodach i wie, że restrykcyjny sędzia potrafi człowieka przygnębić na tyle, że już nie wraca na scenę. Marcin dodaje: zwycięzca może być tylko jeden, ale wszyscy pozostali powinni wyjść z pozytywnym kopem. ![Julius Meinl Barista Cup 2026 I fot. Marcin Selerski](https://storage.ghost.io/c/bd/a3/bda30570-12d7-4663-81d2-5277df33552c/content/images/2026/07/5_Julius-Meinl-fot_Marcin_Selerski.jpeg) W tym roku ten kop był wyjątkowo wyraźny. Po pięciu zawodnikach sędziowie mieli już za sobą długą dyskusję o dwóch drinkach, które zaskoczyły ich pozytywnie. Agnieszka robiła sobie zdjęcia składników, bo receptury tak bardzo ją zaciekawiły. Karmelizowana gruszka, koktajle z techniką szejkowania, niebanalne połączenia. Nikt nie poszedł na łatwiznę z syropem i bitą śmietaną. **Ludzie i ich wspólna historia** Aleksandra mówi o swoim zespole z wyraźną dumą. Podkreśla, że wszyscy bez wyjątku zaangażowali się w realizację przedsięwzięcia. Przyjechali, by być częścią tego wydarzenia i wspólnie pracować na jego powodzenie. O sędziach wypowiada się równie ciepło. Agnieszkę Rojewską i Mateusza zna od wielu lat jeszcze z czasów, gdy stawiali pierwsze kroki w zawodach. Z kolei Joanna Szataniak, nazywana w środowisku kawowym „panią od kawy”, jest dla Aleksandry osobą, która dzięki swojej życzliwości, otwartości i pozytywnej energii potrafi zachęcić baristów do przekraczania własnych granic. To nie są wynajęci specjaliści. To ludzie z tej samej historii kawowej. I być może właśnie dlatego te zawody działają. Nie dlatego, że są dobrze zorganizowane. Dlatego, że za nimi stoją ludzie, którzy sami przeszli przez scenę i wiedzą, co ta scena robi z człowiekiem. Zawodnicy, którzy wrócą do swoich restauracji po tym dniu, będą inaczej patrzeć na kawę. Może wyedukują kolegów. Może ktoś z nich zdecyduje się za rok stanąć na scenie Mistrzostw Polski. A jeśli nie, to przynajmniej kilkadziesiąt espresso zostanie zrobionych odrobinę uważniej w poniedziałek rano, w restauracjach rozsianych po całej Polsce. I to, mówią wszyscy troje, jest właśnie ten cel. ![Julius Meinl Barista Cup 2026 I fot. Marcin Selerski](https://storage.ghost.io/c/bd/a3/bda30570-12d7-4663-81d2-5277df33552c/content/images/2026/07/2_Julius-Meinl-fot_Marcin_Selerski.jpeg) Dziękuję [Marta Slominska](https://www.linkedin.com/in/martaslominska/?ref=podcastokawie.pl) za zaproszenie! Nagranie Podcastu i artykuł powstały w ramach współpracy reklamowej z Julius Meinl Polska. Posłuchaj całego odcinka. ### Kawa? Tylko nie w samolocie URL: https://www.podcastokawie.pl/kawa-samolocie/ Last updated: 2026-07-05T10:10:40.000Z **Zaparzenie kawy na szczycie Mount Everest graniczy z cudem. W samolocie jest już łatwiej, ale smak może solidnie zaskoczyć. To wszystko przez wysokość, która potrafi skutecznie namieszać w tym, co czujemy na języku.** Na szczycie najwyższej góry świata ciśnienie atmosferyczne jest tak niskie, że woda wrze już w okolicach 68–70°C. Oznacza to, że kawa nie zaparzy się tak, jak powinna i choć samo wejście na Everest jest wyzwaniem samym w sobie, to właśnie ta fizyczna przypadłość sprawia, że dobre espresso pozostaje tam poza zasięgiem nawet najbardziej zdeterminowanych wspinaczy. Na szczęście podróż samolotem jest znacznie bardziej realna niż wspinaczka w Himalajach. I to właśnie podczas lotu można przeprowadzić jeden z ciekawszych, mimowolnych eksperymentów smakowych. Następnym razem, kiedy będziesz podróżować samolotem, spróbuj kawy i postaraj się wyczuć nuty smakowe. Będzie to bardzo utrudnione. Dlaczego? Zainteresowało to badaczy z Instytutu Fizyki Budowli im. Fraunhofera IBP w Holzkirchen, którzy zauważyli, że w warunkach kabinowych jedzenie i napoje smakują inaczej, trochę jakbyśmy byli przeziębieni. Smak i zapach zostają przytłumione. Winowajcą jest przede wszystkim zmienione ciśnienie. Samoloty wprawdzie lecą na wysokości 10–12 km, ale ciśnienie wewnątrz kabiny symuluje warunki panujące na około 1800–2400 m n.p.m., a to wystarczająco dużo, żeby oszukać zmysły. Podobne wnioski płyną z szeroko zakrojonego przeglądu badań *Tasting in the air*, którego autorem jest Charles Spence, psycholog eksperymentalny z Uniwersytetu Oksfordzkiego. Spence zebrał dowody na to, że obniżone ciśnienie atmosferyczne w kabinie samolotu podnosi progi wykrywania smaków i aromatów. Aby doznanie smakowe było równie wyraźne jak na poziomie morza, potrzeba po prostu silniejszego bodźca. Kawa nie będzie smakowała tak samo. Do tego dochodzi suche powietrze, charakterystyczne zarówno dla dużych wysokości, jak i wnętrza samolotu. Takie otoczenie wysusza błony śluzowe nosa i jamy ustnej, a to bezpośrednio osłabia zdolność odbioru aromatów. A ponieważ zapach odpowiada nawet za 80% tego, co potocznie nazywamy smakiem, skutki są odczuwalne natychmiast. Dochodzi do tego jeszcze jeden, mniej oczywisty czynnik, czyli hałas. Badania pokazują, że głośne otoczenie, takie jak ryk silników podczas lotu, może samodzielnie zmieniać percepcję smaków. Słodkie i słone nuty wydają się mniej intensywne, podczas gdy inne mogą na ich tle zyskać na wyrazistości. Kawa serwowana w samolocie nie jest więc po prostu gorszej jakości, choć bywa i tak. Jej owocowe, czekoladowe i kwiatowe aromaty, które w dobrej kawiarni są wyczuwalne od pierwszego łyku, na wysokości kilku tysięcy metrów mogą okazać się niemal nieobecne. To fizjologia zmysłów reagująca na warunki, w których znalazło się nasze ciało. Czyli następnym razem, kiedy ktoś zaprosi cię na kawę w samolocie, możesz po prostu wybrać wodę… efekt smakowy będzie podobny. ### Błyszczące mistrzostwa duetu z Żoliborza URL: https://www.podcastokawie.pl/blyszczace-mistrzostwa-duetu-z-zoliborza/ Last updated: 2026-07-18T08:57:59.000Z **Liczba statuetek w warszawskiej kawiarni Błysk mogłaby spokojnie należeć do kilku osób. Droga do mistrzostw nie jest prosta, o czym przekonali się Michał i Basia Ciupińscy.** Na co dzień prowadzą wspólnie lokal na Żoliborzu przy ulicy Słowackiego. Jednak w kawie fascynuje ich nie tylko smak, ale także rywalizacja. W zawodach startują od 2020 roku. A liczba statuetek z każdym rokiem rośnie. – Każde wyjście na scenę to stres i ekscytacja. To nawet nie chodzi o współzawodnictwo z innymi zawodnikami, a bardziej ze swoją nieśmiałością, lękami przed publicznym wystąpieniem. To działa jak bodziec, dzięki któremu chcę być jeszcze bardziej na tej scenie – rozpoczyna Michał Ciupiński, dwukrotny Mistrz Polski Coffee in Good Spirits i Mistrz Polski Barista. Jak wyjaśnia, żyła do rywalizacji ma swoje korzenie w sporcie, a z czasem przeniosła się też na kawę. – Tuż po zawodach nieraz już mówiłem do Basi, że być może to już ostatni raz. I tydzień później mówiłem, że dobra, to co, przygotowujemy się do następnych? – śmieje się Michał Ciupiński. – Ja mu nigdy nie wierzę, jak tak mówi. Nigdy. Zawsze wiem, jak to się skończy – wtrąca Basia Ciupińska, współtwórczyni Błysku, utalentowana baristka, a także trenerka. ![Basia Ciupińska, Michał Ciupiński I Błysk Espresso Bar](https://storage.ghost.io/c/bd/a3/bda30570-12d7-4663-81d2-5277df33552c/content/images/2026/07/M_2_icha---Ciupi--ski-Basia-Ciupi--ska-B--ysk-Espresso-Bar-1.jpg) Basia Ciupińska, Michał Ciupiński I Błysk Espresso Bar **Długie przygotowania** Razem z Michałem startują w zawodach związanych z kawą od 2020 roku. Zgodnie twierdzą, że pierwsze próby były dla testu, a mimo to z każdym podejściem zajmowali coraz wyższe miejsca. W końcu przyszedł czas na zaszczytne pierwsze miejsce w Coffee in Good Spirits. – W zeszłym roku, jak wygrałem Coffee in Good Spirits, to traktowaliśmy ten start jako formę przygotowań do Mistrzostw Polski Barista, żeby właśnie się bardziej obyć ze sceną, ze stresem – mówi Michał Ciupiński. Start pozwolił też spojrzeć na zawody z innej perspektywy. O ile Mistrzostwa Polski Barista to wydarzenie typowo baristyczne, to Coffee in Good Spirits pozwala na głębsze wejście w sektor kawy. Przygotowanie do tych zawodów wymaga poszerzenia horyzontów, zrozumienia głębi kawy, czasami historii, plantacji i nie tylko. – Rzeczywiście zaczęliśmy inaczej patrzeć na kwestie łączenia smaków i składników. To zaowocowało nie tylko zwycięstwem w tej kategorii, ale też pomogło nam przygotować się do baristów jeszcze lepiej – dodaje Basia Ciupińska. Paradoksalnie to nie moment na scenie jest najważniejszy w przypadku tych zawodów. Przygotowania zaczynają się nawet i pół roku wcześniej. Pierwsza jest koncepcja, czyli pomysł, co przedstawić, jak opowiadać o kawie, na czym się skupić. Następnie rutyna treningów, ułożenie planu przygotowań. Wszystko musi być zaplanowane, powtarzalne, dopracowane do ostatniego ziarna. – Teraz tak naprawdę mam mniej pracy jako trenerka, bo najwięcej miałam, jak przygotowywaliśmy się pierwsze dwa, trzy razy. Wtedy oboje byliśmy totalnie nowi w tym temacie. Ani ja, ani Michał na taką skalę nie przygotowywaliśmy się – ja jako trenerka, Michał jako zawodnik. Ułożenie całej rutyny, planu przygotowań, to było dużym wyzwaniem i rzeczywiście bardzo aktywnie w tym uczestniczyłam. Teraz Michał przez to, że to już jest szósty rok startów, to ma już to we krwi – wyjaśnia Basia Ciupińska. ![Basia Ciupińska, Michał Ciupiński I Błysk Espresso Bar](https://storage.ghost.io/c/bd/a3/bda30570-12d7-4663-81d2-5277df33552c/content/images/2026/07/M_4_icha---Ciupi--ski-Basia-Ciupi--ska-B--ysk-Espresso-Bar-1-1.jpg) Basia Ciupińska, Michał Ciupiński I Błysk Espresso Bar A jak wygląda rutyna treningów? Michał Ciupiński szybko tłumaczy zawiłości. Do treningu potrzebny jest przede wszystkim tekst, który opowiada się przed sędziami. Jak przyznaje, ważne jest to, by to, co usłyszy sędzia, było zgrane z tym, co otrzyma do oceny. – Czy to jest espresso, czy *milk beverage*, czy jakiś *signature drink*, czy jest to koktajl właśnie ciepły, lub zimny… To, co ja powiem, musi znaleźć się w filiżance, w kieliszku. Ja na przykład wchodzę na salę treningową w momencie, kiedy już umiem tekst do danej partii prezentacji lub cały tekst – dodaje Michał Ciupiński. Taki tekst najczęściej przygotowuje się po angielsku. Odpowiedni tekst to jednak nie wszystko. Po wyborze koncepcji prezentacji trzeba wybrać też odpowiednią kawę. A ten proces też trwa. – Tej kawy nie mamy dużo wcześniej, niestety, bo musi być to bardzo świeże ziarno i jak najlepsze – wtrąca Basia Ciupińska. Treningi to też duża praca pod presją czasu, bo zarządzanie czasem jest w przypadku prezentacji na zawodach bardzo ważne. – Więc tak to wygląda, że Michał ćwiczy i ćwiczy, ja przychodzę, mówię, poprawiamy. I znów ćwiczy, ja przychodzę, mówię, poprawiamy – i tak w kółko aż do doskonałości – dodaje Basia Ciupińska. **Liczy się opowieść** Wbrew pozorom w kawie też jest miejsce na głęboką narrację. Najpierw przy jej tworzeniu i testowaniu trzeba przemielić dużo kawy. I jak podkreśla Michał Ciupiński, podczas treningów nie mieli się kawy najlepszej jakości. – To po prostu zazwyczaj najtańsza kawa, jaka w ogóle jest dostępna, bo i tak nikt tego nie pije. Chodzi tylko po prostu o to, żeby zgadzały się czasy ekstrakcji, proporcje. Nie można robić tego na niby, bo to też nic nie daje. Musisz przemielić tę kawę, musisz opracować czas, w którym ta kawa się mieli, żeby to też włączyć do prezentacji, żeby to było wszystko zgrane w czasie, spójne – stwierdza Michał Ciupiński. ![Basia Ciupińska, Michał Ciupiński I Błysk Espresso Ba](https://storage.ghost.io/c/bd/a3/bda30570-12d7-4663-81d2-5277df33552c/content/images/2026/07/M_3_icha---Ciupi--ski-Basia-Ciupi--ska-B--ysk-Espresso-Bar-1.jpg) Basia Ciupińska, Michał Ciupiński I Błysk Espresso Bar Prezentacja to też duży wysiłek kreatywny. Pierwszy tekst na zawodach w 2019 roku powstał metodą prób i błędów. Basia i Michał podpatrywali mistrzów świata, oglądali poprzednie wydarzenia. Ważny był też regulamin. – Jak dobrze przeczytasz regulamin, to masz tam odpowiedzi na wszystkie swoje pytania i na to, co musisz mówić, albo co powinieneś mówić, co powinieneś robić. To jest instrukcja, jak zrobić prezentację – mówi Basia Ciupińska. Każdy zawodnik to też inny styl i opowieść. Niektórzy zawodnicy budują prezentacje na temat samej farmy lub kawy. Inni patrzą na kontakt z klientem, kolejni opowiadają o budowaniu balansu w filiżance poprzez zachowania za barem. Brzmi egzotycznie? Na koniec chodzi o to, by pokazać coś nowego. – To jest bardzo trudne, ale trzeba szukać. Tylko że właśnie nic na siłę. My skupiamy się na tym, jak podchodzimy do każdego gościa. W Błysku tak jest, że jednak jest dość indywidualne podejście. Te zawody to opowieść o tym, co jest bliskie tobie jako człowiekowi, jako bariście. Udając kogoś, nigdy nie będziesz w stanie przekroczyć pewnych granic i dojść na przykład do mistrzostwa – kończy Michał Ciupiński. Ten artykuł powstał na podstawie rozmowy z Basią i Michałem. Posłuchaj całego odcinka. ### Kawowe Temu wkracza do Europy. Czy Niemcy pokochali Cotti? URL: https://www.podcastokawie.pl/kawowe-temu-wkracza-do-europy/ Last updated: 2026-07-11T10:52:48.000Z **Espresso za 99 centów brzmi jak wspomnienie starego, dobrego świata. Dla chińskiej sieci kawiarni Cotti to jednak strategia biznesowa. Nazywana „kawowym Temu”, wchodzi do Europy nie tylko z tanią kawą, lecz z nowym modelem: szybkim i zamawianym w aplikacji. Niemcy są pierwszym poważnym testem.** Początek 2026 roku przyniósł ruch, którego wielu obserwatorów rynku kawy się spodziewało. Cotti rozpoczęło europejską ekspansję niemal równolegle w kilku krajach: we Francji, w Niemczech, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii. Za Odrą pojawiło się w Berlinie, Hamburgu, Kolonii i Düsseldorfie. Wybór Niemiec nie jest przypadkowy. To jeden z najważniejszych rynków kawowych w Europie. Jeśli model Cotti sprawdzi się na dojrzałym, mocno osadzonym w codziennych nawykach rynku, łatwiej będzie mu rosnąć dalej. Niemieckie media od razu ustawiły wejście Cotti do Europy w ramie starcia ze Starbucksem. „Chiński anty-Starbucks” - pisał renomowany szwajcarski dziennik „Neue Zürcher Zeitung”, sugerując, że po latach dominacji amerykańskiej marki na Zachodzie do gry wchodzi nowy rywal. Porównanie to jest efektowne, ale mylące. Starbucks i Cotti działają w różnych modelach. Do Starbucksa idzie się po atmosferę, miejsce i czas. Cotti sprzedaje przede wszystkim niską cenę, szybkość i wygodę. Ambicje są jednak duże. Cotti deklaruje, że chce zostać największą siecią kawiarni na świecie i już dziś mówi o około 18 tysiącach lokali w 28 krajach. To daje mu miejsce w ścisłej czołówce - za Starbucksem (około 40 tys.) i Luckinem (30 tys.). Ten ostatni, choć jeszcze większy, wciąż pozostaje niemal całkowicie skoncentrowany na rynku chińskim. **Promocje za dane** To właśnie doświadczenie Luckina najlepiej tłumaczy, skąd wziął się pomysł na Cotti. To projekt rozwijany przez byłych menedżerów Luckin Coffee – giganta, który w Chinach zbudował swoją pozycję nie tyle na samej kawie, ile na sposobie jej sprzedaży. Kluczowy okazał się model: szybki, cyfrowy i maksymalnie zoptymalizowany. W praktyce oznacza to model app-first: zamówienie w telefonie, szybki odbiór, minimum rozmowy i minimum pobytu. Dlatego kupno kawy w Cotti czy Luckinie bardziej przypomina zakupy tanich ubrań na Temu lub Sheinie niż wizytę w klasycznej kawiarni. Taktyka ta pozwala ograniczyć koszty i obsłużyć jak najwięcej klientów w krótszym czasie. Dla Cotti „kawa na aplikację” ma jeszcze jedną zaletę: daje dostęp do ogromnej ilości danych. Żeby korzystać z aplikacji, trzeba się zarejestrować, podając m. in. numer telefonu, adres e-mail i dane do płatności. System może szybko „uczyć się” klienta - wie, co zamawia, kiedy i gdzie. Na tej podstawie może budować ofertę i promocje. Zauważyły to niemieckie media, które napisały o „haczyku danych” czy „kawie, za którą płaci się danymi”. Samo Cotti twierdzi, że gromadzone dane służą przede wszystkim działaniu aplikacji, ale nie podaje dokładnie, jak są one dalej wykorzystywane. ![Cotti Coffee Berlin](https://storage.ghost.io/c/bd/a3/bda30570-12d7-4663-81d2-5277df33552c/content/images/2026/07/Iwona-Weidmann-Cotti-Coffee-1.jpg) Cotti Coffee Berlin fot. [Iwona Weidmann](https://www.podcastokawie.pl/author/iwona-weidmann/) **Tam, gdzie kończy się rola baristy** Zautomatyzowany model Cotti wyraźnie zmienia rolę baristy. W tradycyjnej kawiarni barista bywa przewodnikiem po menu, doradza, rozmawia z klientem. Ogółem: buduje relacje. W Cotti jego zadanie jest znacznie węższe: przyjąć zamówienie, uruchomić ekspres i wydać gotowy napój. Kawa staje się tu elementem szybkiego, wystandaryzowanego systemu. Rodzi się więc pytanie, czy w takim modelu mamy jeszcze do czynienia z baristą, czy raczej ze sprzedawcą kawy obsługującym proces. Podobnie wygląda podejście do samego produktu. Cotti deklaruje, że używa ziaren w 100 proc. arabiki i buduje globalny łańcuch dostaw oparty m.in. na Ameryce Południowej, Etiopii i Wietnamie, ale nie ujawnia szczegółowo, z których farm czy plantacji pochodzi kawa. Więcej wiadomo o etapie wypalania: firma mówi o zintegrowanym zakładzie palenia w Chinach, o wydajności 45 tys. ton rocznie. W praktyce oznacza to długi łańcuch podróży - ziarno trafia z krajów uprawy do Chin, gdzie jest wypalane, a stamtąd jedzie dalej do lokali w Europie. To znowu pokazuje logikę Cotti: mniej opowieści o pochodzeniu i rzemiośle, więcej skali, standaryzacji i kontroli nad całym procesem. **Kawa z kodem kreskowym** Najlepiej widać to w praktyce. Do Cotti trafiam przy okazji wizyty w Berlinie. Lokal niedaleko dworca Friedrichstrasse działa pod tempo: wejść, odebrać, wyjść. Jeszcze zanim wchodzę do środka, wita mnie wielki baner obiecujący promocje i zachęcający do zamawiania kawy w aplikacji. W środku kawiarnia jest nieco inna niż te, które wybrałabym na spokojną niedzielną kawkę. Jasne światło, kolorowe ekrany, migające, zmieniające się oferty. Obok kaw Cotti mocno promuje inne modne napoje - matchę mango-kokos, matchę latte czy kolorowe mrożone herbaty o różnych smakach. W berlińskim lokalu do specjałów należy jabłkowe americano - kawa połączona z sokiem owocowym, podawana na zimno i z lodem. Otwieram aplikację i próbuję zamówić kawę „po ichniemu”. Nie działa. Skoro aplikacja zawodzi, zamawiam przy kasie. Muszę obejść się smakiem, z promocji nici. Już samo zamówienie flat white trochę mnie zaskakuje, bo tutaj wszystkie kawy, także ono, zaczynają się od rozmiaru M. Za flat white w takim rozmiarze płacę 3,10 euro, kartą. Za barem pracują dwie osoby, najwyraźniej pochodzące z Chin. Dziewczyna przyjmuje zamówienie, chłopak obsługuje ekspres. A właściwie wybiera na nim odpowiedni przycisk. Nie tyle przygotowuje kawę, ile ją uruchamia. W lokalu jest sporo ludzi, a mimo to uderza mnie cisza. Nie ta spokojna, kawiarniana, ale bardziej neutralna, niemal bezosobowa. Nie słychać rozmów ani zwyczajnego tła, które zazwyczaj towarzyszy takim miejscom. Ludzie stoją, patrzą w telefony, czekają. Tylko nieliczni zajmują kilka foteli. Nagle słyszę krótki, trzytonowy sygnał: zamówienie gotowe. Odbieram swoje flat white w papierowym kubku z pokrywką z twardego plastiku. Na kubku naklejona jest etykieta z kodem kreskowym i dokładnym opisem zamówienia: rozmiar M, na ciepło, ze zwykłym mlekiem. Trochę jak metka przy ubraniu. Siadam na chwilę przy wysokim stoliku. Wokół powtarza się ten sam rytm: wejść, odebrać, ewentualnie wypić na miejscu i wyjść. Nikt tu nie zostaje na dłużej. Nawet powitanie: głośne „hallo” z wyraźnym azjatyckim akcentem brzmi bardziej jak element procedury niż gest gospodarza. Ciekawa jest też różnica między klientami. Ci, którzy wyglądają na Azjatów, niemal automatycznie korzystają z aplikacji. Niemcy częściej podchodzą do kasy. Jakby dopiero oswajali się z tym systemem. A smak kawy? Nienajgorszy. Lekko zbyt gorzki, poprawny, ale bez większych emocji. Tyle że chyba nie o smak tu chodzi. Bo Cotti nie sprzedaje doświadczenia, tylko sprawność i przewidywalność. To kawa bliższa tej z dobrze znanej nam Żabki niż z klasycznej kawiarni. ![](https://storage.ghost.io/c/bd/a3/bda30570-12d7-4663-81d2-5277df33552c/content/images/2026/07/Iwona-Weidmann-Cotti-Coffee-2-1.jpg) Cotti Coffee Berlin fot. [Iwona Weidmann](https://www.podcastokawie.pl/author/iwona-weidmann/) **Wygoda zamiast rytuału** Koneserzy kawy raczej nie znajdą w Cotti swojego świata. Ale też nie oni są tu najważniejsi. Stawką jest masowy, codzienny klient, który chce zapłacić mniej i dostać kawę szybko, bez całej kawiarnianej opowieści. Być może właśnie na tym polega dziś najważniejsza zmiana na rynku kawy: nie na nowym smaku, lecz na przesunięciu akcentu z miejsca na system, z baristy na aplikację, z doświadczenia na wygodę. Cotti nie musi przecież pokonać Starbucksa, by zmienić europejskich kawoszy. Wystarczy, że przekona wystarczająco wielu klientów, iż kawa może być po prostu kolejną szybką i tanią usługą. Europa nie jest tu zresztą marginesem, ale jednym z ważnych kierunków dalszego wzrostu. ### Kawa to punkt wyjścia, nie koniec rozmowy URL: https://www.podcastokawie.pl/od-autora/ Last updated: 2026-08-23T19:32:42.000Z **Podcast o Kawie zacząłem sześć lat temu z prostego powodu. Chciałem zadawać pytania, na które sam nie znałem odpowiedzi. Rozmawiałem z baristami, importerami, właścicielami kawiarni, ludźmi którzy zbudowali coś własnego i tymi którzy dopiero zaczynają. Każdy z nich wiedział coś, czego ja nie wiedziałem.** Po sześciu latach i sporo ponad stu odcinkach widzę wyraźniej, o czym naprawdę są te rozmowy. Kawa jest w nich jedynie punktem wyjścia. Mówimy też o jedzeniu, miastach, ludziach i rzeczach, które warto zauważyć. Dobra kawa rzadko istnieje w oderwaniu od reszty. Buduje kontekst tego, co wokół niej. I to ten kontekst, nie sama kawa, trzyma te rozmowy przy życiu. **Pytania bez kartki** Nigdy nie chciałem robić klasycznego wywiadu branżowego. Do każdej rozmowy się przygotowuję, ale nie czytam pytań z kartki. Wolę zaufać temu, że rozmowa sama znajdzie właściwy kierunek, jeśli tylko dam gościowi przestrzeń. Pytam prosto, czasem nawet niezręcznie. To otwiera ludzi bardziej niż dopracowane, eksperckie pytania. Trafiam na dużą otwartość moich gości. Myślę, że to dlatego te rozmowy są odbierane jako wartościowe. Działa to też dlatego, że sam jestem częścią tego świata. Nie przychodzę z zewnątrz z listą pytań. Siadam do rozmowy jako ktoś, kto rozumie, o czym mówimy. **Najlepsza możliwa recenzja** Dziś Podcast ma sporo ponad sto odcinków. Zdarzyło się usłyszeć od słuchaczy, że pomógł im przygotować się do otwarcia własnego biznesu. To dla mnie najlepsza możliwa recenzja. Od początku zależało mi na tym, żeby te rozmowy były merytoryczne, nie tylko przyjemne w słuchaniu. Wiem jednak, że czasem szukacie ich właśnie dla przyjemności. Dla dobrego towarzystwa przy porannej kawie. Takie rozmowy chcę nagrywać dalej. Takie teksty chcę dalej publikować, i to publikować w miejscu, które od dziś istnieje osobno od podcastu. **Dwa rodzaje tekstów** W lipcu 2026 zaprosiłem Was do internetowego serwisu. To naturalne przedłużenie tamtych rozmów, rządzące się tą samą zasadą co one. Bez gotowej listy tematów, z przestrzenią na to, co akurat warte jest uwagi. Znajdziecie w nim dwie rzeczy. Pierwsza to newsy z rynku. Krótkie, rzeczowe informacje o tym, co nowego dzieje się w Polsce i poza jej granicami. Druga to teksty z narracją, bliższe temu, co znacie z podcastu. Refleksja, rozmowa, kontekst. Bez pośpiechu. Serwis pozostanie też miejscem do promocji Podcastu i jego gości. Nad tym wszystkim pracuję już nie sam, tylko z zespołem. Razem chcemy go budować. Zostańcie, jeśli lubicie pytania bardziej niż gotowe odpowiedzi. Nowe rozmowy i teksty znajdziecie na bieżąco na podcastokawie.pl oraz w każdym miejscu, gdzie słuchacie podcastów. Paweł Kwiatkowski ### Kawa, która pomaga. HAYB wspiera Rak'n'Roll URL: https://www.podcastokawie.pl/hayb-i-raknroll/ Last updated: 2026-09-07T20:26:46.000Z Warszawska palarnia kawy specialty HAYB w te wakacje wspiera Fundację Rak’n’Roll. 5 złotych z każdej paczki kultowych ziaren [Sie Przelewa Klasyk lub Blue Espresso Blend](https://haybcoffee.pl/kategoria-produktu/kawa/wyjatkowe/raknroll/?ref=podcastokawie.pl) trafia do fundacji, która pomaga chorującym i ich bliskim przechodzić przez raka. To kolejna wspólna akcja palarni i [Rak’n’Rolla](https://www.raknroll.pl/?ref=podcastokawie.pl). Palarnia w ten sposób honoruje także pamięć Wiktora Borowskiego, współzałożyciela HAYB, który odszedł pod koniec 2025 roku. **Aktualizacja: Wspólna akcja HAYB i Rak'n'Roll była prowadzona do 17 sierpnia 2026** Pomaganie jest wpisane w DNA HAYB. Palarnia jest znana ze swoich flagowych akcji charytatywnych - „Kawy Kundelkowej” wspierającej schronisko Viva! w Korabiewicach oraz „Kawy Kobiecej”, która pomaga organizacjom pozarządowych zajmującym się się prawami kobiet. Dzięki akcji „Kawa Kobieca” w 2024 roku HAYB przekazał 14 000 zł dla Fundacji Feminoteka, a rok później akcja „Kwiat pomaga” przyniosła kolejne 11 500 zł na działania Fundacji. Dodatkowo od 6 lat w październiku palarnia organizuje dobrze już znaną akcję Kawa Kundelkowa. W ramach tej akcji w 2025 wraz z partnerami Piesotto, Coffeedesk oraz Pan Tu Nie Stał zebrano na rzecz schroniska dla zwierząt Viva! w Korabiewicach ponad 50 000 zł oraz przekazano 500 kg karmy. Z Fundacją Rak’n’Roll palarnia współpracuje od 2022 roku przy takich projektach jak kawa „Łeb do Słońca!” czy program sportowo-terapeutyczny „Rolling”, którego celem jest zachęcanie osób chorych onkologicznie i po chorobie do podejmowania aktywności fizycznej. HAYB wspiera fundację podczas wydarzeń sportowych takich jak Maraton i PółmaratonWarszawski czy Pieniny Ultra Trail®. > \- Celem akcji jest wsparcie finansowe fundacji, edukacja, zachęcanie do profilaktyki nowotworowej oraz inspirowanie do życia pełną piersią - tak jak robił to Wiktor, którego chcemy w ten sposób upamiętnić. Wiktor był sercem HAYB i współtworzył go, dając od siebie pasję, ogromną wiedzę i niesamowitą energię - nie tylko jeśli chodzi o kawę, ale przede wszystkim o ludzi. Budował społeczność i realizował naszą ideę effortless speciality, która dla niego była naturalnym stylem życia. Współtworzył fundamenty naszej palarni, jej wartości i relacje oparte na zaufaniu \- mówi Robert Borowski, ojciec Wiktora i współzałożyciel palarni HAYB. > \- Z relacji Podopiecznych Rak’n’Rolla wiemy, jak ważna w przechodzeniu przez raka jest wspierająca społeczność. Choroba potrafi przewrócić życie do góry nogami, dlatego „serdeczna rutyna” bywa wtedy nieoceniona. To wspólne spacery ulubionymi trasami, wypicie kawy z filiżanki pamiętającej najlepsze momenty i uważność. Bądźmy blisko, twórzmy wspomnienia, pijmy razem dobrą kawę i rozmawiajmy przy niej o tym, co ważne i o tym, co błahe. Słowo, obecność – tyle wystarczy, by przez raka nikt nie musiał przechodzić sam. > Bardzo się cieszę, że już kolejny raz HAYB zachęca do wspierania osób przechodzących przez raka oraz do podejmowania wyborów służących zdrowiu \- podkreśla Katarzyna Marczyńska z Fundacji Rak’n’Roll. > \- Do akcji wybraliśmy dwa nasze flagowe produkty, które pomagają, tak, by zarówno wielbiciele kaw przelewowych, jak i fani espresso mieli możliwość wsparcia fundacji. 5 złotych z każdej paczki Sie Przelewa Klasyk i Blue Espresso Blend oznaczonych specjalna naklejką trafi do Rak’n’Rolla. \- dodaje Ewelina Sas, dyrektorka marketingu HAYB. Akcja trwa od 17 czerwca do 17 sierpnia. Kawy wspierające fundację można kupić w sklepie online palarni HAYB oraz w innych sklepach internetowych, a także w kawiarniach, które dołączyły do akcji. Palarnia kawy speciality HAYB to jeden z najważniejszych graczy polskiej branży kawowej. Stworzona przez ojca i syna, Roberta i Wiktora Borowskich, palarnia od ponad 8 lat skupia się na poszukiwaniu i dostarczaniu swoim klientom najciekawszych ziaren z całego świata. Jednocześnie palarnia angażuje się w akcje społeczne. Swoimi działaniami HAYB wspierał już m.in. Fundację Rak’n’Roll.Wygraj Życie!, Fundację Feminoteka, Fundację Ogon do Góry czy schronisko Viva! w Korabiewicach. Fundacja Rak’n’Roll powstała w październiku 2009 roku z inicjatywy Magdy Prokopowicz, która po swoich doświadczeniach z chorobą onkologiczną chciała pomóc innym chorym w podobnej sytuacji. Od samego początku celem organizacji było stworzenie nowej jakości w sposobie mówienia o raku w przestrzeni publicznej. Przełamywanie tabu związanego z podejściem do raka w Polsce, zarażanie pozytywną energią. Dzięki idei Rak’n’Rolla kobiety chore na raka zaczęły walczyć o swoją kobiecość w chorobie i o to, aby chorować godnie, leczyć się świadomiej. Dzisiaj Rak’n’Roll pomaga kobietom i mężczyznom chorym na raka i ich bliskim.Fundację można wesprzeć też na inne sposoby: można zrobić przelew, oddać 1,5% podatku, udostępniać ich treści w social mediach, albo porozmawiać z bliskimi o misji Rak'n'Rolla. Każda pomoc się liczy. Fundacja wspiera tych, którzy przechodzą przez chorobę swoją lub bliskich - warto sięgnąć po pomoc, bo przez raka nikt nie musi przechodzić sam. Artykuł jest publikacją przesłaną przez palarnię kawy Hayb.